Fot. Movistar Team

Sezon 2018 nie był idealny w wykonaniu zawodników ekipy Movistar. Tego samego zdania jest szef zespołu Eusebio Unzue, który przedstawił pierwsze plany na sezon 2019.

Pomimo posiadania trzech znakomitych liderów w postaci Nairo Quintany, Mikela Landy i Alejandro Valverde, hiszpański team nie był w stanie stanąć na podium żadnego z wielkich tourów. To nie zadowoliło także samego Eusebio Unzue, któremu w pewnym sensie “uratował sezon” wyścig o mistrzostwo świata w Innsbrucku.

Można powiedzieć, że pośrednio sezon uratował nam Alejandro, zdobywając mistrzostwo świata. Nie ukrywam jednak, że w wielkich tourach czegoś nam zabrakło. Mimo to chciałbym jak najlepiej zapamiętać czwarte miejsce Carapaza w Giro i zwycięstwo Solera w Paryż – Nicea.

W Tour de France wszystko szło dobrze w pierwszym tygodniu. Potem jednak kraksa Mikela nie pozwoliła mu wykręcić swojego maksimum, a Nairo nie był w stanie nic zyskać w swoim ulubionym terenie

– powiedział Unzue.

Jak się okazuje, w sezonie 2019 coś powinno się zmienić. Przede wszystkim ekipa Movistar zmieni rozstawienie swoich najmocniejszych kolarzy w wyścigach wieloetapowych.

Wciąż wierzymy w zwycięstwo Nairo w Tour de France. On już na zawsze będzie faworytem poszczególnych wyścigów. Pozostali zawodnicy bardzo go szanują i trzeba to w końcu wykorzystać. W przypadku Mikela, przyszedł czas coś zmienić. Najprawdopodobniej pozwolimy mu wystartować w Giro d’Italia i Wielkiej Pętli

– dodał boss hiszpańskiej ekipy.

W tym wszystkim ciężko znaleźć miejsce dla Alejandro Valverde. Mistrz świata najprawdopodobniej wystartuje w Tour de France oraz Vuelta a Espana.