Ruch na rzecz Wiarygodnego Kolarstwa (MPCC) wezwał w liście otwartym prezydenta Światowej Organizacji Antydopingowej (WADA) Craiga Reediego do rezygnacji. Powodem jest według jego członków niewłaściwe rozwiązanie spraw Chrisa Froome’a, tramadolu, dopingu w Rosji, a nawet…”Operacji Puerto”.

Największa fala krytyki na Światową Organizację Antydopingową wylana została za tak zwaną sprawę salbutamolu Chrisa Froome’a (Team Sky). Przypomnijmy, że Brytyjczyk podczas hiszpańskiej Vuelty 2017 miał po jednym z etapów aż dwukrotnie wyższy od dozwolonego poziom salbutamolu w moczu. Nie zastosowano wobec niego tymczasowego zawieszenia do wyjaśnienia sprawy (co czyniono wobec innych kolarzy), a ostatecznie wszystko umożono z powodu braku dostatecznych dowodów na to, że czterokrotny zwycięzca Tour de France celowo zwiększył dawkę leku na astmę wysiłkową, by poprawić swoją wydolność.

To, jak WADA załatwiła sprawę Chrisa Froome’a jasno pokazuje, że działa ona sprzecznie ze swoimi regułami. Te działania sprawiły jedynie, że opinia publiczna nadal ma wątpliwości wobec tej sprawy, a media wciąż są pełne rozmaitych podejrzeń. Odpowiednie sankcje nie zostały wprowadzone oraz nie kierowano się właściwymi regułami. Zdewastowało to wiarygodność sportu oraz samej WADY, także w oczach sportowców, którzy powinni uznawać tę instytucję za niezależną i spójną

– czytamy w liście.

Temat Operación Puerto wrócił na – kolokwialnie mówiąc – tapetę po tym, jak zawieszony w latach 2010-2012 za ten właśnie skandal dopingowy Alejandro Valverde został w Innsbrucku mistrzem świata. Przyczyniła się do tego również informacja, że przechowywane worki z krwią, zarekwirowane podczas odkrycia sprawy, zostaną przekazane Włoskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, który ma zidentyfikować kolejnych zamieszanych. Tutaj nietrudno się domyśleć, że nie zrobiła tego WADA.

MPCC krytykuje również za przywrócenie uprawnień Rosyjskiej Agencji Dopingowej (RUSADA) po tym, jak okazało się, że rosyjscy sportowcy uczestniczyli we wspieranym przez państwo (!) programie dopingowym, oraz za to, że substancja przeciwbólowa tramadol wciąż nie będzie zakazana od 2019 roku, o co prosiła Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI).

Ruch zwraca się również z prośbą do organizatorów sportowych imprez, międzynarodowych i narodowych związków sportowych oraz narodowych agencji antydopingowych o wsparcie i zabranie głosu w tej sprawie.