fot. LottoNL-Jumbo

24-latek Taco van der Hoorn rozpocznie od przyszłego sezonu ściganie na poziomie World Tour, bowiem właśnie podpisał dwuletni kontrakt z drużyną LottoNL-Jumbo, która zmieni nazwę na Team Jumbo. 

Sezon 2018 nie potoczył się do końca po myśli młodego Holendra, ponieważ skutki wstrząśnienia mózgu, którego zimą doznał jeżdżąc na rowerze MTB, trwały dłużej niż przypuszczano.

Do ścigania wrócił pod koniec lipca w kryterium po Tour de France – Surhuisterveen. Dwa tygodnie później zdobył pierwsze zwycięstwo w wyścigu World Tour w karierze – na trzecim etapie BinckBank Tour z metą w Antwerpii. We wrześniu zwyciężył w Primus Classic, natomiast w rozegranym w minioną niedzielę Paris-Tours zajął bardzo dobrą dziewiątą lokatę.

Sposób, w jaki wrócił do peletonu po wstrząśnieniu mózgu dowodzi jego wyjątkowych zdolności. Uważamy Taco za dobrego specjalistę od wyścigów klasycznych, ale jednocześnie chcemy, by stał się jeszcze lepszy

– powiedział Merijn Zeeman, dyrektor sportowy w drużynie LottoNL-Jumbo.

Zaś sam zainteresowany postrzega drużynę LottoNL-Jumbo jako dobre miejsce, w której swego rodzaju szkołę mogą zakończyć młodzi kolarze.

Młodzi kolarze rzeczywiście stają się lepsi w drużynie LottoNL-Jumbo. Jestem dumny, że stanę się jej częścią. Wielu z nich nie było w młodych latach wielkimi talentami, ale oni [drużyna LottoNL-Jumbo] rozwinęli ich w kierunku wartościowych zawodowców. Ja też nigdy nie byłem postrzegany jako bardzo obiecujący kolarz, ale z każdym rokiem robię postępy

– powiedział Taco van der Hoorn.

Przypomnijmy, że na brukowane klasyki drużyna LottoNL-Jumbo pozyskała Mike`a Teunissena z Team Sunweb, zaś Lars Boom odszedł tam, skąd przyjdzie van der Hoorn, czyli do zespołu drugiej dywizji – Team Roompot.