fot. ASO/Pauline Ballet

Choć Rafał Majka był dziś w ucieczce, nie udało mu się zająć kolejnego, wysokiego miejsca na górskim etapie Vuelta a Espana. 

Ostatni górski odcinek hiszpańskiej etapówki ostatecznie rozstrzygnął losy całego wyścigu. Początkowo w ucieczce dnia znajdował się m.in. Rafał Majka, który miał dużą ochotę na wygranie etapu. Ostatecznie jednak, około 30 kilometrów przed metą, Polak został doścignięty.

Dzisiejszy etap nam nie wyszedł. Początkowo było dobrze, bo znalazłem się w odjeździe i czułem się nieźle. Próbowałem nawet odjeżdżać. Starałem się walczyć o etap, ostatecznie jednak zabrakło sił. Potem zostałem z jadącym z tyłu Emanuelem Buchmannem, który ostatecznie skończył 12., a ja 13. w generalce. Musimy teraz przemyśleć, wyciągnąć wnioski po wyścigu i patrzeć przed siebie. Ja teraz odpoczywam i czekam na mistrzostwa świata w Innsbrucku

– napisał Majka na swoim fanpage’u.

Teraz przed Majką start w ostatnim, płaskim etapie Vuelty oraz dwa tygodnie przygotowań do wyścigu ze startu wspólnego podczas mistrzostw świata w Innsbrucku.