fot. Cycling Photography

Zwycięstwem Michaela Kukrle (Elkov – Author) zakończył się królewski etap Czech Cycling Tour. Liderem pozostał drugi na mecie Riccardo Zoidl (Felbenmayr).

Trzeci etap wyścigu dookoła Czech, zgodnie z tradycją, był odcinkiem królewskim. Kolarze mieli do pokonania 178 kilometrów pagórkowatej, selektywnej trasy.

Od samego początku etapu, bardzo wielu kolarzy próbowało zabrać się w odjazd. Dopiero po 40 kilometrach uformowała się pierwsza ucieczka, w której znajdowało się 16 zawodników. Na podjeździe pod Dlouhe Strane peleton tracił nawet dwie minuty, lecz najmocniejsze ekipy w peletonie nie zamierzały pozwalać tak wielu kolarzom na wielkie harce.

Jak się później okazało, tak liczna ucieczka nie zamierzała jednak odpuszczać. Dodatkowo do czuba dojechało jeszcze kilku zawodników, co tylko wzmocniło siłę rażenia. Na stromych podjazdach bardzo aktywny był Mirco Maestri (Bardiani – CSF), który miał ogromną ochotę na wygranie klasyfikacji górskiej.

Po przejechaniu pierwszej serii podjazdów, z licznej ucieczki rozpoczęły się kolejne ataki. W pierwszej z nich znaleźli się Kamil Małecki (CCC Sprandi Polkowice) i Jonas Rapp (Hrinkov). Co ciekawe, po chwili do duetu dojść postanowili kolejni trzej kolarze, wśród których był Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice). Przed wjazdem na pierwszą z finałowych rund, grupa Felbermayr zdołała jednak dojść wszystkich uciekinierów, a walka o zwycięstwo etapowe rozpoczęła się na nowo.

Na finałowych okrążeniach sytuacja była bardzo napięta. Wielu zawodników chciało atakować, jednak peleton nie miał zamiaru odpuszczać. Do najważniejszej akcji doszło jednak na ostatniej rundzie, gdzie na solo odjechał Michael Kukrle (Elkov – Author), który zdołał samotnie dojechać do mety. Dwie sekundy za nim do mety przyjechała pierwsza grupka, którą przyprowadził lider, Riccardo Zoidl (Felbermayr). Najlepszy z Polaków, Leszek Pluciński, był 11, co dało mu awans na czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej.

wyniki – tutaj