Kim Caritoux / Delko Marseille-Provence KTM

Próbka B potwierdziła stosowanie przez kolarza ekipy Delko Marseille Provence KTM, Remy’ego Di Gregorio zabronionej substancji. 32-letni zawodnik „wpadł” podczas Paryż-Nicea. Grozi mu czteroletnia dyskwalifikacja.

Di Gregorio został przyłapany na stosowaniu darbepoetyny (dEPO). Nie przyznał się do stosowania zabronionej substancji i oczekiwał na zbadanie próbki B. Wyniki jej analizy zostały ujawnione we wtorek późnym wieczorem i potwierdziły doping.

„L’Equipe” poinformowała, że zawodnik nadal nie ma jednak zamiaru przyznać się do wpadki i dopóki to możliwe, będzie walczyć o uniewinnienie. Od 11 kwietnia jest zawieszony przez UCI, zaś pod koniec maja ze swojego składu wykreśliła go prokontynentalna ekipa Delko Marseille Provence KTM. Di Gregorio grozi czteroletnia dyskwalifikacja, co biorąc pod uwagę fakt, że ma już 32 lata, będzie niemal równoznaczne z końcem kariery.

Dopingowy skandal podczas Paryż-Nicea nie jest pierwszym tego typu „zamieszaniem” w karierze zawodnika. W 2012 roku, jako kolarz Cofidisu został podczas Tour de France aresztowany pod zarzutem posiadania zabronionych substancji. Po długiej batalii został ostatecznie oczyszczony z podejrzeń.

Największym sukcesem Di Gregorio jest etapowy triumf w… Paryż-Nicea w 2011 roku. W obecnym sezonie zajął on w klasyfikacji generalnej 22. miejsce, notując po drodze etapowe podium (był trzeci na 3. etapie).