Świetnie jadący w Giro d’Italia młody Australijczyk zakończył wyścig przez przykry upadek.

22. letni kolarz Dimension Data jechał swój debiutancki wielkie tour i robił to w wyśmienitym stylu. Przed wczorajszym etapem zajmował dwunastą pozycję w klasyfikacji generalnej. Niestety zjazd z Sestriere okazał się dla niego fatalny i musiał wycofać się z rywalizacji.

Ben O’Connor jechał wczoraj bardzo dobrze i trzymał się w grupie Domenico Pozzovivo. Miał realne szanse na awans do TOP 10 klasyfikacji generalnej, ale rzeczywistość dla niego okazała się bardzo okrutna:

Jestem bardzo rozczarowany, bo forma była na walkę o pierwszą dziesiątkę. Niestety na zjeździe złapałem trochę grząskiej nawierzchni i upadając wylądowałem wprost na ramieniu. To oznaczało tylko jedno – złamany obojczyk.

Ten wyścig układał się dla mnie jak nierealny sen, ale ostatecznie nie zakończył się dla mnie dobrze. Teraz udaję się do Niemiec na operację, a później czeka mnie rehabilitacja. Moje ciało i tak po takiej dawce ścigania potrzebuje sporo odpoczynku.