Fot. Tirreno-Adriatico

Chris Froome (Team Sky) odniósł się na łamach portalu Cyclingnews do słów wypowiedzianych przez prezydenta Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) Davida Lappartienta na antenie BBC, że nie powinien się ścigać do czasu rozstrzygnięcia sprawy przekroczenia dozwolonej dawki salbutamolu. 

Przypomnijmy, że kilka dni temu David Lappartient udzielił wywiadu brytyjskiej telewizji BBC, w którym wyraził chęć, by Kolarska Fundacja Antydopingowa (CADF) przeprowadziła śledztwo ws. korzystania przez Team Sky z systemu TUE. Ponadto szef UCI po raz kolejny negatywnie odniósł się do tego, iż mimo że Chris Froome aż dwukrotnie przekroczył dozwoloną normę stężenia salbutamolu w moczu, wciąż się ściga. 

To będzie katastrofa dla wizerunku kolarstwa [jeśli Froome wystartuje w Tour de France]. Z prawnego punktu widzenia ma do tego prawo, ale dla reputacji naszego sportu będzie to katastrofą

– oznajmił Lappartient.

Brytyjczyk urodzony w Kenii, dla którego start w Tirreno-Adriatico 2018, jest drugim w bieżącym sezonie, w ten sposób odpowiedział Lappartientowi:

Myślę, że swoje obawy dotyczące reputacji kolarstwa powinien wyrazić osobiście lub za pośrednictwem jakiegoś innego kanału, ale nie przez media. Robię oczywiście wszystko, co w mojej mocy, by rozwiązać tę sprawę najszybciej, jak jest to możliwe oraz staram się trzymać z boku i unikać konfliktów

– powiedział Chris Froome.

Po trzech etapach “Froomey” zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej “Wyścigu dwóch mórz”, a do lidera i jednocześnie kolegi z drużyny Gerainta Thomasa traci trzy sekundy.