fot. Andrzej Piątek / PZKol

Szosa A63 niedaleko Hull, na której Marcin Białobłocki pobił rekord na dziesięć mil w jeździe indywidualnej na czas może zostać zamknięta dla rowerzystów. Postuluje o to Highways England, należąca do rządu organizacja zarządzająca autostradami i drogami posiadającymi kategorię A. 

Highways England twierdzi, że zamierza to zrobić w “interesie bezpieczeństwa drogowego”. W ciągu ostatnich pięciu lat wydarzyło się tam sześć wypadków z udziałem rowerzystów i pojazdów mechanicznych, w tym jeden tragiczny.

Temu pomysłowi sprzeciwiają się British Cycling oraz Welcome to Yorkshire, która uważa, że w ten sposób Wielka Brytania ryzykuje utratę statusu “kolarskiej stolicy Europy”.

Uważamy, że ten pomysł nie jest adekwatny do liczby wypadków z udziałem cyklistów, które miały tam miejsce. Dzieje się tam o wiele więcej zdarzeń z udziałem samych pojazdów

– powiedziała dziennikowi “The Guardian” Julie Harrington, szefowa Welcome to Yorkshire.

Szosa A63 była do tej pory (i wciąż jeszcze jest) areną, na której pobito lub podejmowano próbę pobicia setek rekordów. To tam Marcin Białobłocki ustanowił najlepszy jak dotychczas czas w popularnej i cenionej w Wielkiej Brytanii jeździe indywidualnej na czas na dziesięć mil. Ścigał się tam również pierwszy brytyjski zwycięzca Tour de France, Bradley Wiggins.

W Wielki Piątek 2013 roku na A63 zginął 65-letni kolarz amator Christopher Auker, który rywalizując w “czasówce” nie zauważył zatrzymanego z powodu przebitej opony pojazdu. Z powodu poważnych obrażeń głowy, klatki piersiowej i kręgosłupa zmarł na miejscu. Sąd w Hull uznał jednak, że organizatorzy zawodów nie byli winni temu tragicznemu zdarzeniu. Wdowa po kolarzu powiedziała wówczas lokalnej gazecie “Yorkshire Post”: “To był głupi wypadek, którego nie można było przewidzieć i nie powinien wpłynąć na zamknięcie tej trasy”.

Marcin Białobłocki, który podpisał na ten sezon kontrakt z drużyną Stelle Davis Via Roma, zadeklarował ostatnio, że chce pobić nowe rekordy na 10 i 25 mil.