Fot. Movistar Team

Dyrektor generalny Movistar Eusebio Unzue stwierdził, że jego zespół rozważa opcje pojechania na trzech liderów podczas tegorocznej Vuelty.

Cała trójka może wystartować we Vuelcie. Nie wykluczamy takiej opcji. Plany startowe naszych zawodników nie zostały jeszcze dokładnie sprecyzowane, ale istnieje taka możliwość, że największe gwiazdy naszej drużyny wezmą udział w hiszpańskiej trzytygodniówce

– powiedział Unzue.

W pierwszym tygodniu wyścigu kolarze odwiedzą Murcię, gdzie wychował się Alejandro Valverde. Następnie to samo czeka Mikela Landę, który mocno związany jest z krajem Basków. Z kolei Nairo Quintana mógłby powalczyć o swoje drugie zwycięstwo w Vuelta a Espana po sukcesie z 2016 roku.

Podczas prezentacji Vuelta a Espana, Mikel Landa potwierdził dziennikarzom, że wróci na trasę hiszpańskiego touru po dwóch latach nieobecności. W 2015 roku Landa wygrał 11. etap z metą w Cortals d´Encamp. Hiszpan od dłuższego czasu wspomina też o chęci jazdy na własne konto podczas Tour de France.

Alejandro Valverde przyznał, że również celuje w tegoroczną Vueltę, która może być dobrym treningiem przed bardzo górskimi mistrzostwami świata w Innsbrucku. Wcześniej jednak powinniśmy zobaczyć Balę w Giro d’Italia i Tour de France… tak duże zmęczenie może się odbić na dyspozycji podczas czempionatu. Warto przypomnieć, że doświadczony Hiszpan wygrał Vueltę w 2009 roku, a jego najgorszym miejscem w klasyfikacji generalnej w karierze jest… dwunaste.

Dla odmiany głównym celem Nairo Quintany będzie Tour de France. Kolumbijczyk nie potwierdził swojego startu w hiszpańskiej Vuelcie, ale też nie wykluczył tej opcji. W 2016 roku lider Team Movistar finiszował na trzecim miejscu we Francji, by potem triumfować w Hiszpanii.

Na zakończenie Eusebio Unzue ocenił tegoroczną trasę wyścigu.

Jak co roku jest ona bardzo trudna. Jest wiele etapów, na których można stracić szansę na dobre miejsce w klasyfikacji generalnej. Podczas Giro czy Touru tylko 6-7 etapów jest kluczowych. Jednak podczas Vuelty takich etapów jest 13-14

– zakończył dyrektor ekipy Movistar.