Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Delegaci nie zdecydowali się na odwołanie Prezesa Banaszka i, pomimo ogromnego szumu, zmienił się jedynie skład Zarządu.

Po wielu aferach i kłótniach wydawało się, że czas Dariusza Banaszka w Polskim Związku Kolarskim dobiegł końca. Na dymisję Prezesa naciskał m.in. Minister Sportu Witold Bańka, a do tego w PZKol pojawiły się spore problemy finansowe. 22 grudnia doszło do Walnego Zgromadzenia członków, którzy mieli wybrać nowy Zarząd oraz, ewentualnie, nowego Prezesa. Wcześniej do dymisji podali się już wszyscy członkowie poprzedniego Zarządu.

Co ciekawe – kandydatami na stanowisko Prezesa byli jedynie Artur Szarycz i Sebastian Rubin. Ostatecznie jednak żaden z nich nie miał szansy zostać szefem polskiego kolarstwa – 46 delegatów zagłosowało przeciwko odwołaniu Dariusza Banaszka i obecny Prezes pozostał na stanowisku. Za odwołaniem zagłosowało zaledwie 16 delegatów, w tym m.in. Czesław i Agata Lang oraz Wacław Skarul.

W nowym Zarządzie (poza Prezesem) znalazło się ośmiu delegatów wybranych z czternastu kandydatów. Ostatecznie w składzie znaleźli się:

Janusz Pożak (51 głosów), Andrzej Domin (48), Katarzyna Dzięcioł – Białowieżec (47), Zbigniew Klęk (47), Przemysław Bednarek (46), Andrzej Chmurzewski (41), Artur Szarycz (35), Robert Radosz (30).

Dariusz Banaszek tuż po głosowaniu nad pozostawieniem go na stanowisku Prezesa powiedział:

Wierzę, że polskie kolarstwo uda się naprawić, wielokrotnie było ono w dużo gorszej sytuacji. Bardzo zależy nam na współpracy z Ministerstwem Sportu i Turystyki, wierzę że minister Witold Bańka uwierzy w naszą dyscyplinę, bo jak sam mówił jest ona bardzo medalodajna.

Zapytany o to co w przypadku “zakręcenia kurka” przez Ministerstwo odpowiedział:

Mam nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, a jeśli tak się stanie prawdopodobnie pieniądze będą przekazywane poprzez Polski Komitet Olimpijski. Środki na związek to nie są pieniądze dla mnie, one przeznaczone są na polskich kolarzy, dla naszych olimpijczyków.

Dariusz Banaszek powiedział, że jeśli minister Bańka będzie twardo stał przy swoim stanowisku, ten poda się do dymisji:

Będę koniecznie chciał się w przerwie świątecznej spotkać się z ministrem, być może znajdzie czas dla mnie czy dla zarządu. Jeśli minister będzie podtrzymywał swoje stanowisko, pewnie dla mnie nie będzie tu miejsca.

Ostatnim ważnym głosowaniem było to w sprawie wyrażenia zgody na obciążenie hipoteką toru kolarskiego w Pruszkowie, na zabezpieczenie kredytu lub pożyczki lub emisji obligacji w celu spłaty zadłużenia wobec Mostostalu Puławy. Większość delegatów upoważniła nowy zarząd do obciążenia hipoteką toru.