fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Trzykrotny mistrz świata Oscar Freire powiedział belgijskiej telewizji Sporza, że dominacja Petera Sagana we współczesnym kolarstwie wynika z niższego poziomu tego sportu w porównaniu do czasów, gdy sam odnosił największe sukcesy. 

Profesjonalna kariera kolarska Oscara Freire trwała od 1998 do 2012 roku. W tym czasie Hiszpan zdobył m.in. trzy tytuły mistrza świata, wygrał monument Mediolan-San Remo oraz klasyfikację punktową w Tour de France. Jest on jednym z pięciu kolarzy w historii, którym udało się trzykrotnie założyć legendarną tęczową koszulkę. Poza nim dokonali tego: Peter Sagan, Alfredo Binda, Eddy Merckx oraz Rik Van Steenbergen.

Freiere przyznał, że w jego czasach rywalizacja była większa, bardziej zacięta i stała na wyższym poziomie.

Dziś Sagan zaczyna każdy wyścig jako faworyt. Potrafi bardzo dobrze finiszować oraz przejechać góry najlepiej ze wszystkich sprinterów. Jeśli trasa nie jest zbyt górzysta, jest najlepszy ze wszystkich.

Ale jednocześnie ma tyle samo rywali w mistrzostwach świata, co w innych wyścigach, co kiedyś było rzeczą nie do pomyślenia.

Nie ma więcej kolarzy z najwyższej półki. Sagan zbyt często dominuje nad innymi, co pokazuje, że poziom generalnie nie jest zbyt wysoki. Jest wielu dobrych kolarzy, ale nie bardzo dobrych

– uważa Freire.

Hiszpanowi wtórują inni byli kolarze, który szczyty karier przypadły na wczesne lata dwutysięczne. Ostatnio Mario Cipollini narzekał, że dominacja Petera Sagana i Chrisa Froome`a sprawia, że kolarstwo jest po prostu nudne. Słynny Włoch w jednej z wypowiedzi po światowym czempionacie w Bergen wzywał inne drużyny do zastosowania taktyk, które pozwolą zdetronizować Słowaka i Brytyjczyka w odpowiednio wyścigach jednodniowych i wielkich tourach.