fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Popularny “Maniek” osiągnął dziś największy sukces w karierze i w pięknym stylu sięgnął po triumf na szóstym etapie Vuelta a Espana.

To coś nieprawdopodobnego. Przyjechałem tutaj z ogromną motywacją, chciałem walczyć o etap. Nie myślałem, że to może przyjść tak wcześnie. Jestem bardzo szczęśliwy! Od samego startu dzisiejszy odcinek był szalony, pojawiło się wiele ataków i ogromna ucieczka. Przez to wiele osobom zaczęło “odcinać prąd”, a my wjechaliśmy ostatni podjazd w mocnym tempie. Odjechaliśmy razem z Pawłem Poljańskim i Enriciem Masem. Pomyślałem, że nie odpuszczę już żadnego ataku – gdybym nie miał sił na finisz, to nic by się nie stało, bo i tak dałem z siebie wszystko. Będąc w ucieczce musisz wykorzystać swoją szansę do maksimum i mi udało się to perfekcyjnie!