Fot. BMC Racing Team/ © Tim De Waele

Zwycięzca Paryż-Roubaix 2017, Greg Van Avermaet (BMC), celuje w pierwsze podium w karierze w wyścigu Amstel Gold Race. Dla Belga będzie to pierwszy start po występie w “Piekle Północy”. 

Do tej pory moim najlepszym rezultatem w Amstel Gold Race było piąte miejsce w 2015 roku. Od tego czasu wiele się wydarzyło, wygrałem ważne wyścigi, w tym Paryż-Roubaix, więc jestem o wiele bardziej pewny siebie. Mówiłem o tym wielokrotnie – gdy lider drużyny jest pewny siebie, wówczas wysokie morale ma także cały skład

-powiedział Greg Van Avermaet.

Organizatorzy wyścigu Amstel Gold Race usunęli w tym roku finałowy podjazd pod Cauberg, który w poprzednich latach usytuowany był półtora kilometra przed metą. Teraz ostatnim wzniesieniem będzie Bemelerberg, po którym do mety będzie prowadziło siedem płaskich kilometrów. GVA nie może doczekać się ścigania w Ardenach, zwłaszcza, że nie startował w “piwnym wyścigu” w 2016 roku, i liczy, że po raz pierwszy w karierze stanie w nim na podium.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że Greg Van Avermaet jest prawdziwym mistrzem. Ma za sobą najlepszą kampanię klasyków w całej karierze i mamy nadzieję, że będzie kontynuował dobrą passę w niedzielę. Podczas Paryż-Roubaix widzieliśmy jak drużyna wspaniale ochraniała Grega w końcówce. Mam nadzieję zobaczyć takiego samego ducha drużyny w Amstel Gold Race. Mamy w składzie wielu mocnych górali, którzy dobrze radzą sobie na krótkich i stromych podjazdach. W menu jest trzydzieści pięć “górek”, więc w takim wyścigu może wydarzyć się wszystko

-powiedział Valerio Piva, dyrektor sportowy BMC.

Pełny skład drużyny BMC na Amstel Gold Race 2017: Alessandro De Marchi (ITA), Silvan Dillier (SUI), Floris Gerts (NED), Ben Hermans (BEL), Daniel Oss (ITA), Dylan Teuns (BEL), Greg Van Avermaet (BEL), Loïc Vliegen (BEL).