Bora-hansgrohe

Mistrz świata nie chce podziałów w peletonie – albo wszyscy jeżdżą na hamulcach tarczowych albo nikt.

Słowak jeździł na rowerze z “tarczówkami” podczas przedsezonowych treningów, ale na wyścigach pojawia się z tradycyjnymi, szczękowymi hamulcami. Jak się okazuje Sagan nie jest przeciwny samemu rozwiązaniu, ale uważa tak przeprowadzane testy za nie fair. Cyclingnews zapytało zawodnika BORA-hansgrohe czy użyje tarczy podczas Strade Bianche.

Nie sądzę… Jest powód. Zgadzam się na hamulce tarczowe jeśli wszyscy będą ich używać, nie tylko kilka osób. Nie z powodów bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo opuściło kolarstwo już jakiś czas temu…

Mistrz świata jest jednym z najlepszych specjalistów od wyścigów klasycznych w obecnym peletonie, ale nigdy nie wygrał Strade Bianche. Dwukrotnie był drugi – za Moreno Moserem i Michałem Kwiatkowskim. Do Włoch nie przyjechał więc na wakacje.

Jestem tu, by wygrać – po co bym przyjeżdżał? Nie mogę powiedzieć, że w przyszłym roku się tutaj nie pojawię jeśli znowu nie zwyciężę. Przylecę, bo to lubię. Każdy wyścig jest inny, nikt nie wie jak sytuacja się rozwinie. Jak jedziesz dobrze, to możesz wygrać, ale nie zawsze udaje się to najlepszemu. Jeśli spadnie deszcz, to dla wszystkich. Nie wiem, czy to coś zmienia. Może być bardziej niebezpiecznie, grupa się rozerwie. Nigdy nie startowałem w Strade Bianche podczas opadów.

Strade Bianche odbędzie się 4 marca. Zapowiedź wyścigu – tutaj.