Tinkoff Team / foto Luca Bettini/BettiniPhoto©2016

Mistrz świata testuje nowe rozwiązanie w Hiszpanii i bardzo możliwe, że zdecyduje się na większe sprawdziany w wiosennych klasykach.

Na temat hamulców tarczowych powiedziano bardzo wiele – dla jednych są one zbawieniem w mokrych warunkach, a dla innych śmiercią na kołach. Problem stosowania nowego rozwiązania w kolarstwie szosowym stał się jednym z najgorętszych i najczęściej komentowanych w ostatnich latach.

W 2015 i 2016 roku UCI wraz z drużynami prowadziło fazę testową, w której kolarze mogli korzystać z hamulców tarczowych w wyznaczonych wyścigach. Po wypadku Francisco Ventoso z Paryż-Roubaix zaprzestano eksperymentów, ale od sezonu 2017 ponownie zobaczymy dyski w peletonie. Tym razem mają być zaokrąglone i osłonięte.

Na prezentacji BORA-hansgrohe w Hiszpanii drużyna zaprezentowała także swoje rowery. Rower Petera Sagana wyróżniał się właśnie “tarczówkami”. CyclingTips rozmawiało z dyrektorem technicznym ekipy Larsem Teutenbergiem:

Znowu możemy używać “tarczówek” w wyścigach. Mamy nowe rowery, więc musimy przejść pewien proces – wsadzić kolarzy na rowery i pomóc im zyskać pewność siebie na nowych hamulcach. Pytanie brzmi – kiedy nastąpi wielka zmiana. Na razie używamy obu systemów równolegle.

Francisco Ventoso po swojej kontuzji wystosował list otwarty, w którym twierdził, że jego uraz powstał po zderzeniu z tarczą. Światowa Federacja Producentów Sprzętu Sportowego (WFSGI) uznała jednak, że najprawdopodobniej rozcięcie powstało po kontakcie z zębatką. UCI przywróciła fazę testową na sezon 2017 i Sagan prawdopodobnie będzie jednym z uczestników.

Peter odbył jedną jazdę na takim rowerze, więc myślę, że potrzebuje trochę więcej. Mamy też Venge [aerodynamiczny S-Works dla sprinterów – przyp. red.] na tarczówkach. W lutym dostaniemy ostateczny projekt na Roubaix. Przewagę stanowi fakt, że można tutaj zastosować szersze opony niż z jakimkolwiek innym systemem zatrzymywania. Peter chciał spróbować tych hamulców. Ma kilka odczuć jak dopasować rower do jego preferencji. Ciężko zdecydować, które rozwiązanie się woli. Potrzebne są ciężkie warunki żeby odczuć różnicę.

Teutenberg również nie uważa, żeby hamulce stanowiły dodatkowe zagrożenie w peletonie. W rowerach jest już wystarczająco dużo ostrych i wystających części, które mogą zrobić krzywdę w dużej kraksie.

Zębatki również są ostre, a na razie nie zmieniamy łańcucha na pasek. Tarcze są teraz dużo bardziej zaokrąglone. Niektórzy twierdzą, że hamulce mogą być gorące, ale ja tak nie uważam.

Co ciekawe nowy model Specialized Roubaix z dodatkową amortyzacją pomagającą na brukach dostępny jest tylko z hamulcami tarczowymi. Możliwe, że Sagan zdecyduje się na testy już na mniejszych klasykach w lutym i marcu.