Foto: ©A.Vialatte - @World - ©A.S.O.

Kolarstwo to nie tylko liderzy Wielkich Tourów, czy znakomici sprinterzy, bo czym bez oddanych pomocników byłoby kolarstwo. W tegorocznym sezonie, wielu dobrych, szanowanych w kolarskim peletonie pomocników, wypłynęło na szerokie wody i osiągnęło wiele wspaniałych sukcesów.

Matthew Hayman (Orica – BikeExchange)

Doświadczony już australijski kolarz sprawił w tym roku jedną z największych niespodzianek sezonu 2016. Po emocjonującym finiszu na welodromie w Roubaix wygrał „Piekło Północy”, pokonując na finiszu Toma Boonena (Etixx-Quickstep) i Iana Stannarda ( Team Sky). Przez wiele lat Hayman nie mógł odnieść zwycięstwa, ponieważ wraz z tegorocznym sezonem ma ich na koniec tylko dwa, ale przez całą swoją karierę pracuje na inne gwiazdy kolarskiego peletonu, czego dowodem mogła być praca australijskiego kolarza na rzecz Michaela Matthewsa podczas Wielkiej Pętli.

Gianluca Brambilla (Etixx-Quickstep)

Podczas Giro di Italia 2012 Włoch, w barwach włoskiej ekipy Colnago CSF Bardiani zajął bardzo dobre trzynaste miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu. Jednak po transferze do Omega Pharma- QuickStep, kariera Włocha niestety zwolniła i nie miał już okazji na odniesienie większych sukcesów, ostatecznie skupiał się na pomocy innym kolarzom. Sezon 2016 zaczął bardzo obiecująco, zajął pierwsze i czwarte miejsce w klasykach odbywających się na Majorce. Póżniej w Strade Bianche zajął świetne trzecie miejsce ustępując tylko wielkiemu Fabianowi Cancellarze (Trek- Segafredo) i swojemu koledze z ekipy Zdenkowi Stybarowi. Przyszedł czas na ważne jak dla każdego Włocha Giro di Italia. Brambilla po samotnym ataku wygrał ósmy etap z metą w Arezzo i wywalczył koszulkę lidera wyścigu, którą nosił przez kolejne dwa etapy. Podczas Vuelta a Espana wygrał piętnasty górski etap. Przez cały sezon Włoch pokazał, że wreszcie się odrodził i z nadzieją możemy czekać na jego dobry kolejny sezon.

Jarlinson Pantano (IAM Cycling)

Kolarze szwajcarskiej grupy w 2016 roku, musieli się bardzo starać, aby otrzymać angaż w kolejnym sezonie, ponieważ wiedzieli już o rozpadzie swojej ekipy po sezonie 2016. Jednym z zawodników, który wykorzystał tę okazję był kolumbijski kolarz Jarlinson Pantano. Tegoroczny sezon był dla niego bardzo udany, ponieważ zajął czwarte miejsce w Tour de Suisse, wygrywając przy okazji dziewiąty, ostatni etap wyścigu. Kolumbijski kolarz talent swój pokazał podczas Tour de France, gdzie wygrał piętnasty etap z metą w Culoz, pokonując na finiszu Rafała Majkę, a do tego dwukrotnie zajmował drugie miejsca na etapach – siedemnastym i dwudziestym. Wszystkie te sukcesy złożyły się na transfer do ekipy Trek- Segafredo.

Oliver Naesen (IAM Cycling)

Następnym kolarzem, szwajcarskiej ekipy o którym do tej pory było cicho jest belgijski kolarz Oliver Naesen. Doświadczony już Belg, zabłysnął pod koniec sezonu. Najpierw wygrał Bretagne Classic- Ouest- France. Po tym sukcesie, stawał również na podium podczas Eneco Tour i Tour de l’Eurometropole, w obu tych wyścigach zajmował drugie miejsce. Tak jak w przypadku Pantano, Belg zasłuzył na transfer i od nowego sezonu będzie jeździł w koszulce Ag2r La Mondiale.

Ion Izagirre (Movistar)

Zawsze w cieniu Alejandro Valverde, czy Nairo Quintany, jako ich pomocnik. Hiszpan począwszy od roku 2013 do 2015, błyszczał na naszym narodowym Tourze, gdzie w 2015 wygrał klasyfikację generalną, a w latach poprzednich dwukrotnie był drugi. W roku 2016 Hiszpan po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na miano lidera w swojej ekipie, może nie na trzytygodniowe Touru, ale z pewnością na wyścigi tygodniowe. W tym roku Izagirre świetnie spisał się w dwoćh szwajcarskich etapówkach. W Romandii był trzeci, w dodatku wygrywając prolog, a w Tour de Suisse, zajął drugie miejsce, gdzie też wygrał jeden z etapów jazdy indywidualnej na czas. Zwieńczeniem jego świetnego sezonu była wygrana na dwudziestym etapie Tour de France do Morzine.

Stephen Cummings (Dimension Data)

Kolejnym kolarzem „harującym jak wół”, jest brytyjski super uciekinier Stephen Cummings. Kolarz ekipy Dimension- Data, przyzwyczaił już fanów kolarstwa, że jest mistrzem w samotnej jeździe dzięki której wygrywa pojedyncze etapy wyścigów. Kolarzowi wieku nie powinno się wypominać, ale do Brytyjczyka pasuje powiedzenie, że im starszy tym lepszy. W tym sezonie Cummings wygrywał cztery razy – podczas Tirreno- Adriatico, Wyścigu dookoła Kraju Basków, Criterium du Daupine, a największym osiągnięciem w tym roku, było powtórzenie osiągnięcia z sezonu 2015, czyli wygranie etapu na Tour de France. Oprócz tego Brytyjczyk, dzięki równej jeździe wygrał klasyfikację generalną Tour of Britain.

Wout Poels (Team Sky)

Trudno jest się wybić jako pomocnik, w ekipie Sky, lecz doświadczony Holender zdołał tego dokonać w 2016 roku. Najpierw Wout wygrał wyścig dookoła Walencji, później triumfował podczas na jednym z etapów w wyścigu dookoła Katalonii. Wygrał też etap w Tour of Britain. Jednak najbardziej zapamiętamy Poelsa z morderczego Liege- Bastogne- Liege, gdzie pomimo, zimna i śniegu zdołał pokonać na finiszu w Ans Michaela Albasiniego (Orica- GreenEdge), oraz Rui Costę ( Lampre- Merida). W przyszłym sezonie Holender marzy, aby zostać liderem podczas jednego z wielkich Tourów.

Maciej Bodnar (Tinkoff)

Sezon 2016 Maciek, może zaliczyć do bardzo,bardzo udanych. Najpierw w Tirreno- Adriatico, świetne piąte miejsce w czasówce, później drugie już zwyciestwo w jego karierze, podczas czasówki w trzydniówce w De Panne. W czerwcu zawodnik Tinkoff po raz trzeci został mistrzem Polski w jeżdzie na czas. Później przyszedł czas na pamiętne Tour de France. To co Maciej zrobił na jedenastym etapie, na pewno przejdzie do historii kolarstwa. Podczas silnego wiatru, zdołał rozerwać peleton i odjechał wspólnie z Chrisem Froomem ( Team Sky) i ze swoim przyjacielem z ekipy Peterem Saganem. Sagan wygrał ten etap, a Bodnar bardzo przyczynił się do zwycięstw Sagana. Końcówka sezonu w wykonaniu Bodnara była kapitalna. Najpierw szóste miejsce na czasówce w Rio, a później czwarte miejsce podczas mistrzostw świata, a pomyśleć, że do upragnionego medalu zabrakło tylko sześciu sekund. Maćku dziękujemy Ci za ten sezon.

Wszyscy opisani powyżej zawodnicy udowodnili, że pomimo pracy jaką trzeba wykonywać, pomagając innym peletonie, można też odnieść wiele indywidualnych sukcesów.