UCI / ©Graham Watson

Po emocjonujących wyścigach w jeździe drużynowej na The Pearl tym razem pojawią się juniorki i orlicy, by zmierzyć się w jeździe indywidualnej na czas.

Bohaterowie filmu Tadeusza Chmielewskiego powtarzali, że nie mają zbyt miłych wspomnień związanych z poniedziałkiem. Jak będzie na mistrzostwach świata w Ad-Dausze? Miejmy nadzieję, że zgoła odwrotnie. Już drugiego dnia rozpocznie się rywalizacja w czasówkach, w których możemy liczyć na kilka sensacji.

Plan transmisji telewizyjnych – tutaj

Trasa

Jako pierwsze na szerokich i gładkich asfaltach The Pearl pojawią się juniorki. Najmłodsze zawodniczki startujące w mistrzostwach świata będą miały do pokonania 13.7km po krętej rundzie, w całości po sztucznej wyspie. Sześć ostrych nawrotów i parę zakrętów stanowią techniczne trudności.

individual-time-trial-women-junior-1024x736

Po młodszych koleżankach do walki o tęczowy trykot staną orlicy. Panowie dwukrotnie przejadą rundy w The Pearl. Razem z kawałkiem dojazdu i lekkim nadłożeniem (by ominąć strefę startu) do pokonania 28.9km po dość monotonnych (w pozytywnym sensie), gładkich ulicach Kataru. Przez liczne zakręty i nawroty może być ciężko znaleźć swój rytm.

individual-time-trial-men-under-23-1024x736

Faworyci

W wyścigu juniorek mamy jedną pewność – na pewno nie powtórzy się zeszłoroczne podium. Żadna z zawodniczek z pierwszej czwórki z Richmond nie startuje już w kategorii juniorek i ściga się razem z orliczkami i elitą. Automatycznie na fotel głównej pretendentki wskakuje mistrzyni Europy z tego roku, Włoszka Lisa Morzenti. Piąta przed rokiem na mistrzostwach świata Francuzka Juliette Labous jest podwójną mistrzynią swojego kraju i brązową medalistką z Plumelec. Do tego numer jeden na plecach i przewaga w postaci znanych międzyczasów. Liczyć się trzeba też z Brytyjkami Jessicą Roberts i Henriettą Colborne oraz drugą z Włoszek Alessią Vigilią. Nie zapominajmy też o Biało-Czerwonych! Wiktoria Pikulik i Aurela Nerlo to wielce utalentowane zawodniczki – Wiktoria jest mistrzynią Polski na czas, a Aurela to przecież ósma Europejka z Plummelec.

Wyścig orlików to nieco inna sytuacja. Wygląda na to, że walka może się rozegrać pomiędzy dwoma ostatnimi mistrzami – Madsem Wurtzem Schmidtem i Lennardem Kamna. Obaj są piekielnie utalentowani i obaj w przyszłym sezonie będą jeździć już w najwyższej dywizji. W podobnej sytuacji jest Włoch Filippo Ganna, który przenosi się do chińskiego Project TJ Sport. My możemy liczyć na dobry występ Szymona Rekity i Przemysława Kasperkiewicza. Obaj znakomicie sobie radzą na tego typu etapach. Szymon w tym roku zajął siódme miejsce w mistrzostwach Europy, a przecież w Katarze czekają szerokie i gładkie drogi – idealne dla kolarza, który wpada w rytm i może tak jechać niemal bez końca. Kasper jest nieco dynamiczniejszy i z kolei jego przewagą stają się liczne zakręty, w których ważna będzie technika i odpowiedni powrót do szybkiej jazdy – brąz na nierównych drogach Świdnicy zobowiązuje.

Pełna zapowiedź mistrzostw świata – tutaj