TJ Sport

Giuseppe Saronni ostatecznie uciął plotki sugerujące związki zarządzanej przez niego drużyny z projektem z Bahrajnu, do którego przejdzie wieloletni imienny sponsor ekipy, producent rowerów Merida. Jego miejsce zajmie potężny chiński inwestor Tj Sport.

Menedżer Lampre-Merida przyznał, że wraz z pozyskaniem nowego sponsora ostatnia włoska drużyna z licencją WorldTouru przejdzie do historii, jednak przewidywał taki rozwój sytuacji już od kilku lat.

“Niestety było nieuniknionym, że pewnego dnia nie będziemy mieć żadnej włoskiej drużyny w WorldTourze. Powtarzałem to od pięciu lat. Najzwyczajniej nie ma w kraju przedsiębiorstw, które byłyby skłonne zainwestować wystarczającą ilość pieniędzy w kolarstwo. Dlatego muszę być wystarczająco sprytny, by wykorzystując zagranicznych inwestorów wspierać rozwój dyscypliny we Włoszech,” powiedział w wywiadzie udzielonym Gazzetta dello Sport Saronni.

Oczekuje się, że zawodnicy związani obecnie kontraktem z Lampre-Merida jak chociażby Sasha Modolo i Louis Meintjes pozostaną w drużynie, podobnie jak Diego Ulissi i Rui Costa, którzy podpisali już umowy z ekipą w jej nowej odsłonie. To obecność w składzie ostatnich dwóch zawodników okazuje się kluczowa, zgromadzone przez nich punkty pozwolą bowiem ubiegać się o przedłużenie licencji WorldTour.

“Będziemy ścigać się z chińską licencją, ponieważ mamy chińskiego sponsora. Nie sprzedaliśmy jednak drużyny, choć nie wykluczamy, że będzie to miało miejsce w przyszłości. Struktura drużyny nie zmieni się, a ja dalej będę pełnił rolę jej menedżera. “

Według włoskiego dziennika producentem rowerów ekipy Tj Sport-Lampre będzie Colnago, odzież dostarczy natomiast wywodzący się z Hong Kongu Champion System.

Saronni podkreśla, że bycie wykluczonym z projektu Bahrain Merida nie sprawiło mu dużego zawodu. Ubolewa jednak, że nie miał okazji do przeprowadzenia negocjacji z Vincenzo Nibalim.