(c) lavuelta.es

Znany ze skrajnie ofensywnego stylu ścigania się Alberto Contador przyznał, że kierowanie się wrodzoną impulsywnością zaowocowało poniesieniem strat, które mogą okazać się niemożliwe do odrobienia. Jednocześnie zdradził, że przyjrzy się bliżej mapie wyścigu w poszukiwaniu kolejnego Fuente De…

Przed rozpoczęciem drugiego tygodnia rywalizacji w 71. edycji wyścigu Vuelta a Espana, Contador traci do lidera wyścigu już prawie 3 minuty. Na stratę poniesioną przez Hiszpana złożył się nie tylko nieudany atak na Lagos de Covadonga, ale słaby występ ekipy Tinkoff w jeździe na czas oraz oczywiste skutki kraksy z końcówki 7. etapu.

“Czasami jestem zbyt impulsywny. Poszedłem na całość [na Lagos de Covadonga], podczas gdy dużo mądrzejszym rozwiązaniem byłoby zachowanie cierpliwości i podążanie za moimi rywalami. Taki mam jednak styl. Teraz jestem daleko w klasyfikacji generalnej, a moje szanse na odniesienie zwycięstwa są mizerne,” – powiedział w wywiadzie udzielonym CyclingNews Contador.

“Przepełniają mnie sprzeczne uczucia, jednak wydaje mi się, że będę teraz bardziej ostrożny.”

Jednocześnie lider ekipy Tinkoff podkreślił, że nie zamierza się poddawać i jeszcze raz dokładnie przestudiuje mapę wyścigu, szukając właściwego miejsca do przeprowadzenia kolejnego zaskakującego ataku.

“Muszę usiąść i w spokoju przestudiować mapę. Będziemy analizować sytuację dzień po dniu i wykorzystywać wszystkie szanse, które się nadarzą.”

Doświadczony Hiszpan nawiązał również do toczącej się dyskusji dotyczącej strefy ochronnej na płaskich etapach i liderach na klasyfikację generalną ścigających się w czubie razem ze sprinterami, celem zyskania przewagi nad mniej czujnymi rywalami.

“Kolarstwo bardzo zmieniło się w ciągu ostatnich kilku lat,” – przyznał Contador. “Zawodnicy próbują wykorzystać sytuację na ostatnich 3 kilometrach celem zyskania przewagi nad rywalami.”

“Nie próbuję nikogo krytykować, każdy kieruje się własnymi założeniami taktycznymi, jednak sprinterom nie podoba się, kiedy liderzy ścigają się z nimi ramię w ramię pędząc 70 km/h. Nam również nie podoba się, że jesteśmy do tego zmuszeni.”