PHOTO: UNIPUBLIC/J. A. MIGUELEZ.

Vuelta a España to trudny wyścig. Trzy tygodnie niemal nieustającej wspinaczki sprawiają, że nawet najwytrawniejsi specjaliści od jazdy po górach zaczynają marzyć o urlopie w Dubaju. Dla sprinterów natomiast ostatni wielki tour sezonu musi się jawić jako synonim dantejskiego piekła, dlatego też próżno szukać na liście startowej Marka Cavendisha czy Marcela Kittela. A gdy kot śpi, myszy harcują. Poznajmy zatem tych, którzy przez resztę sezonu zmuszeni są oglądać plecy swoich szybszych i bardziej utytułowanych rywali.

Niedzielny etap Wyścigu Dookoła Hiszpanii będzie ku temu doskonałą okazją i polecam ją wykorzystać, ponieważ nie będzie ich wiele. Pozorna łatwość wywalczenia zwycięstwa w imprezie zaliczanej do wielkich tourów połączona z niewielką liczbą dni, w których będzie można tego dokonać powinna sprawić, że będziemy mieli do czynienia w prawdziwą kumulacją motywacji. Wydaje się również, że możliwość obserwowania sprinterów “drugiego szeregu” może być odświeżającym doświadczeniem i przypominać, że to nie są źli kolarze – to wielcy nieobecni są z innej planety.

Oto, co na temat 2. etapu 71. edycji wyścigu Vuelta a España mieliśmy do powiedzenia przed jego rozpoczęciem:

 

Etap 2, 21 sierpnia: Ourense Capital Termal – Baiona, 160.8km

Jeśli ktoś jeszcze się zastanawia, dlaczego Vuelta a Espana stanowi dla sprinterów najwyższy wymiar kary, właśnie dlatego. Tak wyglądają tu dedykowane im etapy, a niedzielny będzie jednym z najłatwiejszych. Galicja jeszcze raz zaprezentuje swoje gorące źródła, a w drodze do odwiedzanej po raz drugi w ciągu ostatnich czterech lat Baiony przemkniemy wzdłuż riasowego wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. Spektakularne widoki gwarantowane.

Kiedy ostatni raz peleton Vuelty odwiedzał Baionę, mieliśmy do czynienia z finiszem na podjeździe. Należy zatem uznać, że organizatorzy naprawdę dokonali wszelkich starań celem ograniczenia ilości wzniesień umieszczonych na trasie 2. etapu i osłodzenia życia sprinterom, którzy kolejnych dni nie będą wspominać z rozrzewnieniem.

Do pokonania będzie co prawda 3. kategorii Alto de Fontefria (8.2km, 3.2%), jednak jego niski stopień trudności oraz umiejscowienie w połowie trasy sprawiają, że zadecyduje jedynie o kolejności w klasyfikacji górskiej. Ostatnie 1200 metrów jest idealnie płaskie i pozbawione innego typu przeszkód, co powinno zapewnić emocjonujący, ale bezpieczny sprint.

3-VE16-RECORRIDOS-sin cabecera.indd

PROFIL (1)

PROFILKMS (1)

O jeden z największych życiowych sukcesów będą się bić takie asy, jak Niccolo Bonifazio (Trek-Segafredo), Gianni Meersman (Etixx – Quick-Step), Magnus Cort (Orica-GreenEdge), Nikias Arndt (Giant-Alpecin), Tosh van der Sande (Lotto Soudal), Kristian Sbaragli (Dimension Data) czy Jempy Drucker (BMC). Niech zwycięży najszybszy.

 

Pełną zapowiedź 71. edycji wyścigu Vuelta a Espana można znaleźć tutaj.

Plan transmisji telewizyjnych można znaleźć tutaj.