Michał Kapusta / naszosie.pl

Michał Paluta został mistrzem Polski orlików w wyścigu ze startu wspólnego.

Wyścig kolarzy do lat 23 , zgodnie z przewidywaniami, emocjonował kibiców już od samego początku. Na pierwszym podjeździe pod przełęcz Palczyk, do przodu wyrwała się bardzo mocna grupka w składzie Przemysław Kasperkiewicz (Klein Constantia), Piotr Brożyna, Szymon Rekita, Michał Paluta, Kamil Małecki, Patryk Stosz (wszyscy CCC Sprandi Polkowice), Piotr Konwa (TC Chrobry Scott Głogów), Gracjan Szelag (Tarnovia – Autopack). Odjazd tak mocnej ósemki zmusił kolarzy w peletonie do podkręcenia tempa, które mocno go porwało.

Na drugiej rundzie z grupy zasadniczej starali się atakować kolejni zawodnicy, lecz nie udawało im się zniwelować minuty dzielącej ich od czołówki. Jednocześnie z peletonu zostały już tylko strzępy. W jego czubie zostało już bowiem jedynie około 20-30 zawodników.

Dwa trudne podjazdy na trasie bardzo zmęczyły startujących kolarzy. Boleśnie przekonał się o tym Szeląg, który na kilka chwil stracił przytomność i musiał wycofać się z wyścigu. Po przejechaniu 74 kilometrów, czołówka miała już 2 minuty przewagi nad strzępami peletonu. Po drugiej rundzie zostało w nim bowiem mniej niż 20 kolarzy.

Tak, jak można było się spodziewać, na trzecim okrążeniu z peletonu nie zostało już nic. Wszystko ze względu na kontratak zawodników, którzy tego dnia czuli się jeszcze całkiem przyzwoicie. Swoich sił w pościgu próbowali Alan Banaszek (CCC Sprandi Polkowice), Marcin Karbowy (Tarnovia), Mateusz Grabis, Kacper Nowicki (TC Chrobry Scott Głogów), Szymon Sajnok (Cartusia Kartuzy) i Stanisław Aniołkowski (Verva ActiveJet). Ich praca nie przynosiła jednak większych efektów i różnica nadal utrzymywała się w granicach 2 minut.

Jak to często bywa w wyścigach orlików, kolarze na czele nie mogli spokojnie przejechać trzeciej rundy. Na niespodziewany skok zdecydował się Kasperkiewicz, na którego kole siadł Paluta. Kolarz CCC nie chciał jednak współpracować. W tym samym czasie za odjazdem utrzymywało się już tylko trzech kolarzy – Aniołkowski, Grabis i Piotr Jaromin (TC Chrobry Scott Głogów).

Ostatnia runda była przepięknym pokazem umiejętności najlepszych polskich orlików. Na ponowny atak zdecydowali się Paluta, Piotr Konwa i Kamil Małecki. Wiele wskazywało na to, że to właśnie oni rozstrzygną między sobą sprawę mistrzowskiego tytułu, bowiem ich przewaga wynosiła ponad minutę. Nie był to jednak koniec emocji. Kilka kilometrów później na solowy odjazd zdecydował się Paluta, który samotnie przekroczył linię mety i obronił tytuł! Drugie miejsce zajął Piotr Konwa, a trzecie Piotr Brożyna.

Pełne wyniki – tutaj