Fot. Wanty Groupe Gobert

Z Dunkierki, gdzie miała miejsce sekcja zwłok zmarłego kolarza, wypłynęły nowe informacje. Ustalono, że potrącenie przez motocykl mogło nie być bezpośrednią przyczyną zgonu Belga.

Od kilku dni, francuska policja badała przyczyny zgonu 26-letniego kolarza. Do całego wydarzenia doszło bowiem na francuskiej części trasy wyścigu Gandawa – Wevelgem. Do tej pory, jako główną przyczynę śmierci uznawano potrącenie przez motocykl. Sekcja zwłok dała jednak nieco inny pogląd na sprawę.

Głos w sprawie zabrał adwokat Eric Fouard.

Przyczyną śmierci było uderzenie w tylną część podstawy czaszki, które wywołało krwotok mózgowy. Patolodzy nie mogą jednak jednoznacznie stwierdzić, że było to spowodowane potrąceniem przez motocykl. Jednocześnie, według ekspertów sądowych, uratowanie zawodnika było niemożliwe ze względu na wielkość obrażeń.

Policyjne śledztwo powinno potrwać jeszcze przez kilka tygodni. Na ten moment wiadomo jedynie, że śmierć kolegi zawodnicy Wanty – Groupe Gobert uczczą podczas niedzielnego wyścigu dookoła Flandrii.