Fot. Bettini

Minęły długie dwa lata, podczas których Amerykanin był nieobecny w wyścigach klasycznych. Wielki powrót nastąpi w najbliższą niedzielę podczas wyścigu Gandawa-Wevelgem. 

Przed kontuzją, jaką była złamana noga podczas mistrzostw USA 2014, Phinney był kluczowym kolarzem podczas brukowanych wyścigów jednodniowych. BMC ma nadzieję, że tak będzie ponownie, ale mimo to nie nakłada na niego presji.

Najpierw zobaczymy co się będzie działo podczas wyścigu Gandawa-Wevelgem. Naszym liderem będzie Greg [van Avermaet – M.W.], ale oczywiście będziemy reagować na sytuacje, które zaistnieją w wyścigu. Taylor był dla nas kluczowym kolarzem na Tour of Flanders 2014, kiedy to był w ucieczce i wykonał niesamowicie potrzebną pracę. On jest dla nas bardzo ważnym kolarzem – zadeklarował Fabio Baldato, dyrektor sportowy BMC.

Proces dochodzenia do zdrowia Phinneya wciąż trwa. W tym sezonie ma na koncie tylko 13 dni wyścigowych. Dla porównania w 2014 miał ich 36. Ostatnio startował w Tirreno-Adriatico.

Tirreno było dla niego dobrym krokiem, był w dobrej dyspozycji. Wiemy, że obecnie potrzebuje więcej czasu na regenerację między wyścigami, nie możemy go zbyt mocno obciążać – dodał Baldato.

Pełny skład drużyny BMC na Gandawa-Wevelgem 2016:

Marcus Burghardt (GER), Jempy Drucker (LUX), Daniel Oss (ITA), Manuel Quinziato (ITA), Taylor Phinney (USA), Michael Schär (SUI), Greg Van Avermaet (BEL), Rick Zabel (GER)