Fot. BMC - Gomez Sport

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami kolarzy po wyścigu  Vuelta Ciclista a la Region de Murcia. 

To był wspaniały dzień – podsumował swoje sobotnie zwycięstwo Philippe Gilbert (BMC Racing). Wygrałem, ale to była wspaniała praca całego zespołu. Jechałem wiele wyścigów w swoim życiu, ale czegoś takiego nie widziałem. Na 20 zawodników w ucieczce, jeszcze 20 kilometrów przed metą, siedmiu było od nas. To było coś niesamowitego.

Do ostatniego wzniesienie jechaliśmy “pełny gaz”, potem utrzymując wysokie tempo. Tejay [Van Garderen – przyp. red.] zaatakował w końcówce. Dwa kilometry przed metą złapaliśmy go i było wiadomo, że na pewno wyścig rozstrzygniemy na swoją korzyść, albo on wygra na solo, albo ja w sprincie. Chcę podziękować całemu zespołowi, bo pojechaliśmy razem. To było bardzo miłe.

Z kolei najlepszy z kolarzy CCC Sprandi Polkowice – Victor de la Parte, który zameldował się na 10 pozycji tak podsumowuje ściganie:

W ostatnich dniach nie czułem się najlepiej. Przeziębiłem się na treningu i nie wiedziałem jak mój organizm się zachowa podczas rywalizacji.  Na pierwszym podjeździe nogi były jednak mocne i zdołałem utrzymać się wśród 10 najsilniejszych. Po szczycie dojechało do nas kilku kolarzy, a bardzo mocne tempo zaczęła nadawać drużyna BMC Racing. Straciłem kontakt z czołówką ok. 2 kilometry przed końcem drugiego wzniesienia, gdy zaatakowali Valverde i Gilbert.

W wyścigu zadebiutowali kolarze Verva Activjet Team. Oto co do powiedzenia miał najlepszy z nich – Paweł Cieślik, który przyjechał na 20 pozycji:

Czułem się dzisiaj dobrze i wjechałem w czołowej grupce na szczyt podjazdu, ale popełniłem błąd, gdyż jechałem na końcu grupy, czekając na bidon, a zjazd był niezwykle kręty i techniczny. Nie znałem go, w przeciwieństwie do większości kolarzy i zostałem „odczepiony”. Szkoda, bo była szansa na dużo lepszy wynik