Syryjskie imigrantki przebywające w Berlinie uczestniczą w lekcjach nauki jazdy na rowerze. Próba zaszczepienia pasji do dwóch kółek jest jednym ze sposobów integracji.

W wielu muzułmańskich krajach kobiety nie mogą jeździć na rowerze. Po raz pierwszy mogły doświadczyć tego dopiero w Niemczech. W Berlinie powstała grupa #BIKEYGEES, którą założyła Katie Griggs, działaczka na rzecz ochrony środowiska.

Powołanie tej inicjatywy było praktyczną i logiczną odpowiedzią na zaistniałą potrzebę. Poza tym uważam, że może to być sposób na dobrą zabawę –wyjaśnia Griggs na łamach „Christian Science Monitor”.

Dzięki funduszom zebranym w Internecie, do tej pory w rowery i sprzęt ochronny zostało wyposażonych siedem kobiet. Spotykają się raz w tygodniu i jeżdżą po jednym z parków w centrum Berlina. Niedługo przejdą kursy jazdy w ruchu ulicznym.

Jedną z Syryjek, które korzystają z tej inicjatywy jest Shiraz, która wraz z rodziną dwa miesiące temu uciekła z Aleppo – jednego z najbardziej dotkniętych wojną domową w Syrii miast.

Uwielbiam uczucie jazdy na rowerze. Wspaniale było pojeździć po parku. Wkrótce chciałabym poruszać się rowerem po ulicach Berlina, tak, jak jego mieszkańcy – mówi Shiraz.

Dowodem na to, że wspólne przejażdżki rowerowe służą integracji jest fakt, iż w dniu urodzin Katie Griggs, koleżanki z grupy rowerowej przyszły do jej domu z życzeniami i jedzeniem, a potem wspólnie się bawiły.

Fot. Christian Sciene Monitor