fot. trekfactoryracing.com

Niestety, pierwsze zgrupowanie przygotowujące do zbliżającego się sezonu, nie zaczęło się dobrze dla Ricardo Zoidla. Austriak, podczas pierwszego treningu złamał obojczyk.

Cały incydent miał miejsce już po 30 minutach pierwszej, stosunkowo lekkiej przejażdżki. Doskonały góral, mimo zachowania szczególnej ostrożności, upadł podczas przejazdu przez mokre rondo i złamał obojczyk w aż czterech miejscach.

Wiedzieliśmy, że na rondzie będzie dość niebezpiecznie, bowiem w grupie przed nami kilku zawodników spotkało się z asfaltem. Jechaliśmy powoli, a moje koła delikatnie się ślizgały. Było to jednak to opanowania. Wydawało się, że jestem już bezpieczny. Niestety jeden z kolegów jadących w pobliżu zaliczył upadek i ściął moje przednie koło. Wówczas nie było już mowy o jakimkolwiek ratowaniu. W sumie upadło nas około dziesięciu.

Przez pierwsze pięć minut byłem niezwykle rozczarowany. Drugi raz w karierze byłem bardzo zdenerwowany. Na szczęście wiem czego spodziewać się po rehabilitacji. To było dla mnie bardzo krótkie zgrupowanie, lecz wszystko co się dzieje, ma jakiś powód. – powiedział sam zawodnik.

W zbliżającym się sezonie, 27-latek po raz kolejny ma być odpowiedzialny za pomoc liderom w górach. Nie wykluczone również, że dane mu będzie kilkukrotnie pojechać na swoje konto.

 

fot. trekfactoryracing.com