Prawie każdy kolarz przeżył potrzebę kupna nowego kasku po kraksie. By spełnić wymogi standardów bezpieczeństwa hełmy są produktami niemal jednorazowymi.

Wygląda na to, że sprawy się zmienią. Headkayse ma być pierwszym produktem, który nie będzie się stale odkształcał po uderzeniach. Różnicę tworzy użyty materiał inny niż pianka polistyrenowa, z której korzysta większość producentów,

Twórcy nazywają ten materiał Enkayse. Ten miękki, elastyczny materiał ma mieć takie same właściwości tłumienia mocnych uderzeń, ale się trwale nie odkształca. Zamiast pęknięć sprężystość Enkayse pozwala na absorbowanie wibracji, a powierzchnia ma być bardzo odporna na rozdarcia.

Otrzymaliśmy więc kask, który tłumi uderzenia i nie pęka. Czy to oznacza, że pozostałe kaski będą niepotrzebne? Wśród amatorów być może tak. Przedprodukcyjna wersja już rozszerzyła europejskie standardy bezpieczeństwa kasków rowerowych (EN1078) i w pełni zabezpiecza nasze głowy. Zawodowcom raczej nie będzie pasował jego kształt i raczej średnia aerodynamika.

Sprężystość Headkayse oznacza też, że upadek nie oznacza już drogiego zakupu kolejnego modelu. Hełm jest też ukształtowany w taki sposób, by była możliwość ściśnięcia do 50% objętości. To niesie ze sobą dwie korzyści – kask ma mieć jeden uniwersalny rozmiar dla wszystkich – od dzieci do dorosłych. Drugą jest ułatwienie transportu.

Miękkość też ma swoje zalety. Lekkie uderzenia (jak na przykład uderzenie w gałąź drzewa czy zahaczenie o framugę drzwi) będzie tłumione lepiej niż przez tradycyjne kaski. To można obejrzeć na tym krótkim filmiku instruktażowym.

Cena, jeśli twórcom uda się zebrać pieniądze na produkcję, ma wynieść 89 funtów.

źródło: bikeradar, headkayse.com