Belg reprezentujący AG2R idealnie wybrał moment do solowego ataku i mógł cieszyć się ze zwycięstwa!

Tegoroczna trasa wyścigu Giro dell Emilia składała się z nieco ponad 200 kilometrowej trasy. W końcówce kolarze pokonywali rundy, na których znajdował się kilkukilometrowy podjazd.

Emilia

 

Ucieczkę dnia uformowała dwójka zawodników: Jean-Marc Bideau (Bretagne-Seche) oraz Marco Frapporti (Androni Giocattoli). Dwójka wypracowała 3 i pół minuty przewagi, ale wkrótce w peletonie pracę rozpoczęła ekipa CCC Sprandi Polkowice.

Harcowników doścignięto na niecałe 40 km przed kreską, a na czele cały czas znajdowali się “pomarańczowi” i Bardiani-CSF. Niedługo potem na atak zdecydowali się Antonio Nibali (Nippo-Vini Fantini), Angel Madrazo (Caja Rural) oraz Andrea Fedi (Southeast). Dość szybko uzyskali minutę przewagi. Nibali nie wytrzymał tempa współuciekinierów i wrócił do peletonu.

Na 20km przed metą na czele wciąż znajdowali się Madrazo i Fedi. Z peletonu kontratakował Jan Bakelants (AG2R) i po kilku kilometrach pogoni dogonił uciekającą dwójkę. 15km przed metą ich przewaga wynosiła już 1’16”.

Około 10km przed metą na samotny atak zdecydował się Jan Bakelants (AG2R). Z peletonu kontratakowała za to spora grupa m.in. z Janem Polancem (Lampre), Domenico Pozzovivo (AG2R) czy Damiano Cunego (Nippo). Belg utrzymał jednak znakomite tempo i zdołał samotnie przekroczyć linię mety. Za jego plecami walkę o podium wygrali Andrea Fedi (Southeast) i Angel Madrazo (Caja Rural), którzy nie dali się dogonić kontratakującym z peletonu kolarzom.

TOP10:
1. Jan Bakelants (AG2R)
2. Andrea Fedi (Southeast)
3. Angel Madrazo (Caja Rural)
4. Damiano Cunego (Nippo-Vini Fantini)
5. Eduard Prades (Caja Rural)
6. Jan Polanc (Lampre)
7. Franco Pellizotti (Androni)
8. Mauro Finetto (Southeast)
9. Edoardo Zardini (Bardiani)
10. Merhawi Kudus (MTN-Qhubeka)

fot. AG2R La Mondiale