Matteo Pelucchi (IAM Cycling) znakomicie wykorzystał pracę swoich kolegów z drużyny i wygrał drugi z rzędu etap na tegorocznym Tour de Pologne. Koszulkę lidera utrzymał Marcel Kittel (Giant-Alpecin). Paweł Franczak (Reprezentacja Polski) był ósmy.

Czwartego sierpnia kolarze ruszyli na trasę trzeciego etapu. Na początek czekało krótkie okrążenie w Zawierciu, a następnie kolarze wyjechali z miasta w stronę Tarnowskich Gór. Tam znajdowała się premia specjalna. Niedaleko, w Piekarach Śląskich, zorganizowano również pierwszą premię lotną trzeciego odcinka. Kolejne punkty i bonifikaty czekały w Chorzowie i Siemianowicach Śląskich.

Końcówkę stanowiły cztery okrążenia po 14.7km z bardzo szybkim finiszem przy Spodku. Na alei Korfantego oraz ulicy Góreckiego, zlokalizowane były też premie górskie trzeciej kategorii.

wys_etap3

Zaraz po starcie zaatakowali: Ian Boswell (Sky), Marcus Burghardt (BMC), Matej Mohorić (Cannondale-Garmin), Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice) oraz Marcin Białobłocki (Reprezentacja Polski/One Pro Cycling). Gdy czołówka zyskała kilkadziesiąt sekund przewagi z peletonu skontrował lider klasyfikacji dla najaktywniejszego – Kamil Gradek (Reprezentacja Polski/ActiveJet Team). Wkrótce poczekał na niego mistrz Polski w jeździe indywidualnej na czas i duet dołączył do pozostałych harcowników.

Na pierwszej lotnej premii w Piekarach Śląskich, komplet punktów zdobył Kamil Gradek. Peleton tracił około 2 minuty. Druga premia w Chorzowie padła łupem Białobłockiego, a tuż przed premią w Siemianowicach – Gradek i Burghardt odpadli od czołówki i skasował ich peleton. Najwięcej punktów na lotnym finiszu ponownie zdobył Białobłocki.

Zasadnicza grupa nie odpuszczała i na rundach w Katowicach dogoniła większość z ucieczki. Większość, ale nie całą, bowiem na śmiały atak zdecydował się Marcin Białobłocki.

Polak radził sobie bardzo dobrze i na 12 kilometrów przed kreską miał 50 sekund przewagi! Mistrz Polski walczył dzielnie, ale schwytano go niestety na niespełna 5 kilometrów przed linią mety.

Lekki podjazd znajdujący się na ostatnich dwóch kilometrach wprowadził sporo chaosu. Nieco z tyłu został Marcel Kittel (Giant-Alpecin), a zaatakował Petr Vakoc (Etixx – Quick Step). Czech zabrał za sobą kilku zawodników, tworząc kilkanaście metrów przerwy na około 10 pozycji. “Dziurę” załatali zawodnicy IAM Cycling, ciągnąc na swoim kole Pelucchiego.

Włoch przechodził cały czas do przodu, a na ostatnich 150 metrach książkowo “wyszedł z koła” Giacomo Nizzolo (Trek Factory Racing). Trzeci był Tom van Asbroeck (Team LottoNL). Najlepszy z Polaków – Paweł Franczak (Reprezentacja Polski/ActiveJet Team) był ósmy.

Liderem pozostał Marcel Kittel. Adrian Kurek prowadzi w klasyfikacji górskiej, a Kamil Gradek w najaktywniejszego.

Wyniki: