Już w niedzielę, siódmego czerwca, rozpocznie się 67. edycja Criterium du Dauphine. Delfinat uważany jest za próbę generalną przed Tour de France, gdyż jego trasa często pokrywa się z późniejszymi zmaganiami w Wielkiej Pętli. Na starcie, jak co roku, wielkie nazwiska – Nibali, Froome, Valverde czy Rodriguez. Kto w tym roku zabierze do domu żółtą koszulkę i zyska przewagę psychiczną na zbliżający się Tour de France?

W ubiegłym roku sensacyjnym zwycięzcą był Andrew Talansky (Garmin-Cannondale), który odebrał prym wielkim faworytom – Alberto Contadorowi (Tinkoff-Saxo) oraz Chrisowi Froome (Sky). Wcześniej jednak zwycięzcy Delfinatu byli później dekorowani jako najlepsi również na Polach Elizejskich. Tak było chociażby w latach 2012-2013, kiedy dominowała brytyjska drużyna Sky i jej liderzy – Bradley Wiggins oraz Christopher Froome.

Tegoroczna edycja również przedstawiana jest jako pojedynek największych gwiazd, które za niewiele ponad miesiąc będą walczyć w Wielkiej Pętli. Do pokonania będzie aż 1213km, w tym jazda drużynowa na czas oraz etap do Pra-Loup, bliźniaczy do odcinka przewidzianego na trasie lipcowego Touru.

Etap 1 (7 czerwca, 132km, Ugine – Albertville)

cd1
Odcinek otwierający zmagania jest bardzo ciekawy, chociaż powinni na nim powalczyć sprinterzy. Do pokonania będzie aż 8 premii górskich (dwie czwartej oraz sześć trzeciej kategorii) oraz sześć okrążeń wokół Albertville.

Etap 2 (8 czerwca, 173km, Le Bourget-du-Lac – Parc des Oiseaux Villars-les-Dombes)

cd2

Drugi etap również nie prowadzi całkowicie po płaskiej trasie, ale wciąż szanse mogą mieć szybcy kolarze. Do pokonania dwie premie górskie – drugiej kategorii już 3km po starcie oraz około 100km przed finiszem podjazd pierwszej kategorii – Col de Cuvery. Później już tylko zjazdy i płasko do mety.

Etap 3 (9 czerwca, 24.5km, Roanne – Montagny, jazda drużynowa na czas)

cd3

Bardzo ciekawa trasa z pewnością dostarczy wielu emocji. Profil od startu prawie cały czas się wznosi, a jedyny krótki zjazd jest dość kręty. Tym razem o wygraną powinny walczyć drużyny mające w swoich składach faworytów do końcowego sukcesu – Astana, Sky, Movistar czy Katusha.

Etap 4 (10 czerwca, 228km, Anneyron-Porte de DromArdeche – Sisteron)

cd4

Czwarty etap to kolejne średnie góry. Do pokonania trzy premie górskie (jedna trzeciej oraz dwie czwartej kategorii), ostatnia z nich zaledwie 12.5km przed metą. Do samej mety nie jest idealnie płasko, dlatego swoich szans mogą szukać uciekinierzy liczący na utrudniony pościg peletonu.

Etap 5 (11 czerwca, 161km, Digne-les-Bains – Pra-Loup)

cd5

Pierwszy prawdziwie górski odcinek, którego odtworzenie nastąpi w Tour de France. Do pokonania pięć premii górskich (dwie trzeciej, dwie drugiej oraz jedna pierwszej kategorii), ostatnia z nich jest jednocześnie podjazdem pod finisz. Tutaj zdecydowanie powinni powalczyć najlepsi górale.

Etap 6 (12 czerwca, 183km, Saint-Bonnet-en-Champsaur – Villard-de-Lans-Vercors)

cd6

Kolejny etap najeżony premiami górskimi, których jest aż sześć, w tym cztery trzeciej i po jednej drugiej oraz pierwszej kategorii. Finisz również znajduje się na podjeździe, a największe emocje powinna przynieść walka liderów klasyfikacji generalnej.

Etap 7 (13 czerwca, 155km, Montmelian – Saint-Gervais Mont Blanc)

cd7

Królewski odcinek tegorocznego Delfinatu. Na trasie pięć premii górskich pierwszej kategorii oraz jedna trzeciej. Finisz na ciężkiej, siedmiokilometrowej wspinaczce. Tutaj może rozstrzygnąć się walka o żółtą koszulkę.

Etap 8 (14 czerwca, 156.5km, Saint-Gervais Mont Blanc – Modane Valfrejus)

cd8

Ostatni etap 67. Dauphine. W przeciwieństwie do większego brata – Tour de France – organizatorzy nie przewidzieli etapu przyjaźni na sam koniec. Tym razem walka będzie się toczyła do ostatniego metra. Na trasie końcowego odcinka sześć premii górskich (jedna czwartej, dwie trzeciej, jedna drugiej oraz dwie pierwszej kategorii) oraz meta na ciężkim podjeździe.

Na liście startowej największe drużyny kolarstwa. 17 ekip World Tour oraz cztery zaproszone drużyny – MTN Qhubeka, Cofidis, Europcar oraz Bora-Argon 18. Na starcie stanie 168 kolarzy, w tym dwóch Polaków – Bartosz Huzarski (Bora-Argon 18) oraz Paweł Poljański (Tinkoff-Saxo).

Nie zabraknie także wspaniałych kolarzy, którzy będą walczyć o wygraną w klasyfikacji generalnej. Przed lipcowym Tour de France kibice mogą pasjonować się walką faworytów Wielkiej Pętli.

Vincenzo Nibali (Astana)

Po zeszłorocznym sukcesie w Tour de France nie brakowało głosów, że Rekinowi udało się to tylko dlatego, że z rywalizacji z powodu kontuzji odpadli Alberto Contador (Tinkoff-Saxo) oraz Chris Froome (Sky). W tym roku Sycylijczyk postanowił udowodnić niedowiarkom swoją moc i zdecydował się próbować obronić tytuł. Głównym wyścigiem, który ma sprawdzić formę jest właśnie Delfinat.

 

Christopher Froome (Sky)

Poprzedni sezon był nieudany – główny cel sezonu odpadł przez kraksy i kontuzję, a plan awaryjny w postaci ataku na hiszpańską Vueltę został pokrzyżowany przez Alberto Contadora. W zeszłym roku Kenijczyk również był faworytem Delfinatu, jednak jego forma odbiegała wówczas od zakładanej. Teraz lider Sky nie zmienił planów i również stara się przygotować do Tour de France między innymi startem w Criterium.

 

Alejandro Valverde (Movistar)

Lider rankingu World Tour kolejny raz będzie starał się zwyciężyć w Tour de France. Moc, jaką pokazał Hiszpan w wiosennych klasykach każe podchodzić do niego z wielkim respektem. Wyścigi klasyczne mają jednak inną charakterystykę niż Wielkie Toury czy nawet tygodniowe etapówki, takie jak Criterium du Dauphine. Lider Movistaru z pewnością będzie widoczny, ale w starciu z pozostałymi faworytami będzie miał ciężką przeprawę.

 

Joaquim Rodriguez (Katusha)

Katalończyk w tym roku z bardzo dobrej strony pokazał się w Wyścigu dookoła Kraju Basków, gdzie wygrał dwa etapy oraz koszulki lidera klasyfikacji generalnej i klasyfikacji punktowej. Podobnie jak dla pozostałych faworytów Delfinat będzie sprawdzianem formy przed Tour de France, ale z pewnością nie zostanie potraktowany ulgowo. Waleczny Purito na pewno napsuje krwi swoim przeciwnikom i spróbuje wygrać.

 

Jean-Christophe Peraud oraz Romain Bardet (Ag2r La Mondiale)

Francuska drużyna ma wielkie szczęście możliwości grania na dwa fortepiany. Zależnie od formy i samopoczucia do akcji może wkroczyć starszy Peraud lub dopiero zaczynający karierę Bardet. Bardzo dobry występ w zeszłorocznym Tour de France nakazuje upatrywać w duecie dzielnych Francuzów jednych z faworytów zmagań w Criterium du Dauphine.

 

Andrew Talansky (Cannondale-Garmin)

Ubiegłoroczny triumfator przyjeżdża do Francji bronić tytułu, ale niewielu daje mu szanse. Obecny sezon nie jest udany z powodu kontuzji, poza tym Talansky za przeciwników będzie miał największe tuzy kolarstwa.


Criterium du Dauphine przez wielu uważany jest tylko za miejsce przygotowań do startu w Tour de France. Pomimo tego faktu kolarze nie traktują zmagań w Delfinacie po macoszemu – starają się uzyskać jak najlepszy wynik, gdyż to przynosi nie tylko radość, ale, być może przede wszystkim, przewagę psychiczną nad swoimi rywalami w zbliżającej się wielkimi krokami Wielkiej Pętli. Kto tym razem okaże się najmocniejszy i wyjedzie z Francji z mocniejszą psychiką? Emocje rozpoczną się już 7 czerwca i potrwają pełny tydzień!

 

Michał Kapusta