Po nieudanych wyścigach Paryż – Nicea i Tirreno – Adriatico, zespół Cannondale – Garmin z nadziejami spogląda na zbliżającą się Volta a Catalunya. Wybawcą amerykańskiego zespołu ma być Irlandczyk Daniel Martin.

Choć występ w Tirreno – Adriatico nie napawa optymizmem, Martin wielokrotnie udowadniał, że kataloński klimat mu sprzyja, między innymi wygrywając tamtejszy wyścig w 2013 roku. Do Hiszpanii jedziemy w bardzo mocnym składzie. Naszym celem jest zarówno dobry wynik drużyny, jak i indywidualne podium. To może być piękny wyścig – powiedział niespełna 29-letni kolarz.

Sporym handicapem dla zawodników Cannondale – Garmin może okazać się znajomość katalońskich szos, na których często trenują. Nie inaczej będzie na tydzień przed wyścigiem, kiedy to dokonany zostanie rekonesans trasy. Znamy wiele okolicznych szos, jednak w tym roku będzie to inny wyścig. Wyrzucony został 16 kilometrowy finisz pod górę, a dodano kilka krótszych wzniesień. Wyścig będzie bardziej otwarty, pełen akcji zaczepnych. Codziennie możliwe będzie zyskanie, bądź strata paru sekund. – zakończył zwycięzca Liege – Bastogne – Liege z 2013 roku.

Volta a Catalunya wystartuje 23 marca i potrwa 7 dni. Na liście startowej można znaleźć nazwiska Rafała Majki, Przemysława Niemca oraz zawodników grupy CCC Sprandi Polkowice.

Dawid Gruntkowski

Foto: Cannondale Garmin