Żółta koszulka – Po urlopowych nartach nadrabiam zaległości koszulkowe. Wracam więc do Andaluzji i przyznam, że jestem pod wrażeniem rywalizacji Chrisa Froome’a i Alberto Contadora. Jeśli w lutym tak się „tną”, to co będzie w lipcu? Do lipca jeszcze daleko, a w marcu Tirreno – Adriatico, podczas którego to wyścigu dojdą jeszcze Nibali (Astana?) i Quintana. Dzieje się! Żółta koszulka jednak nie dla tej dwójki, a dla Sylwestra Szmyda. Sylwek w pomarańczowych barwach odrodziła się niczym Feniks z popiołów. Lider CCC Sprandi na Giro?

Czarna koszulka – Dla trójki kolarzy Etixx-Quick Step (Niki Terpstra, Tom Boonen, Stijn Vandenbergh), którzy nie poradzili sobie z Ianem Stannardem podczas belgijskiego Omloop Het Nieuwsblad. Pojechali jak uczniaki, a Brytyjczyk w końcówce wcale się nie woził, jak zarzuca mu Patrick Lefevere, menadżer teamu. Ostrzeżenie także dla UCI, by nie rozpoczynała kolejnej opery mydlanej z Astaną. Tak jak przed kilkoma miesiącami potrzebna jest szybka decyzja. Tak albo nie dla Kazachów.

Tomasz Jaroński (Eurosport)