Mark Cavendish (Etixx – Quick Step) po emocjonującym sprincie zwyciężył w Kuurne-Bruxelles-Kuurne! Drugi był Alexander Kristoff (Katusha), a trzeci Elia Viviani (Team Sky).

Tegoroczna odsłona Kurrrne-Bruxelles-Kuurne została rozegrana na 193 kilometrowej trasie. Nie brakowało na niej kilku brukowych sektorów i podjazdów. Znajdowały się one w środkowej fazie rywalizacji. Kolejnym utrudnieniem był silny wiatr.

Kuurne

 

Ucieczkę utworzyli: Fredrik Backaert (Wanty Groupe Gobert), Bryan Coquard (Europcar), Xandro Meurisse (An Post Chain Reaction), Dmitri Peyskens (Team 3M), Mattia Pozzo (Nippo Vini Fantini), Sjoerd Van Ginneken (Team Roompot Oranje Peleton) oraz Thomas Vaubourzeix (Veranclassic – Ekoi). Ósemka utrzymywała 3 minuty przewagi nad resztą stawki.

Ostatnie sektory brukowe spowodowały spore zamieszanie w grupie. Peleton nieco się podzielił, a odjeżdżać próbowali Tom Boonen (Etixx – Quick Step) i Sep Vanmarcke (Lotto JumboNL). Mocniejsze tempo przełożyło się jedynie na skasowanie odjazdu.

Finałowe 20 kilometrów to dyktowanie bardzo mocnego tempa przez Katushę i Sky Team, pracujące na swoich sprinterów. 4,5 km przed kreską na samotną akcję zdecydował się Philippe Gilbert (BMC Racing). Były mistrz świata wypracował sobie nawet 11 sekund przewagi, ale czołowy wiatr pokrzyżował jego plany.

Pociągi dopadły go na ostatnim kilometrze, więc o triumf walczyli sprinterzy. Po zaciętym pojedynku z Alexandrem Kristoffem (Katusha), zwycięstwo odniósł Mark Cavendish (Etixx-Quick Step). Na najniższym stopniu podium stanął Elia Viviani (Team Sky).

Sprinter z Wyspy Man wygrał dziś po raz szósty w tym roku. W Kuurne-Bruxelles-Kuurne triumfował już w 2012 roku

 Top 10:

1º Mark Cavendish
2º Alexander Kristoff
3º Elia Viviani
4º Tom Van Asbroeck
5º Daniele Colli
6º Jean Pierre Drucker
7º Jens Debuschere
8º Kristian Sbaragli
9º Raymon Kreder
10º Matteo Pelucchi

 

Foto: Tim de Waele/Etixx-Quick Step