Tour Down Under - Stage 3Richie Porte (Team Sky) mimo bardzo ambitnej postawy na trzecim etapie Santos Tour Down Under nie zdołał wywalczyć miejsca na podium. Jednak dla Australijczyka wyścig się jeszcze nie skończył.

Trzeci etap STDU kończący się w Paracombe zgodnie z oczekiwaniami był walką zawodników, którzy powinni się liczyć w rozgrywce o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Mocno pracujący na ostatnich kilometrach Porte nie wspiął się dziś na podium etapowe, ale awansował na czwarte miejsce w GC. Do prowadzącego Rohana Dennisa (BMC Racing) traci tylko 15 sekund.

“Dzisiaj się nie udało, ale na szczęście wyścig jeszcze trwa. W pewnym momencie na czele było nas czterech. Niestety każdy z nas patrzył na drugiego i nie udało się w takim składzie dojechać do mety. Idealnie sytuację wykorzystał Rohan Dennis i to BMC Racing mogło święcić podwójny triumf. Jednak to oni teraz będą musieli prowadzić wyścig, a my trochę odpoczniemy. Liczę, że na Willunga Hill to my będziemy atakować i powalczymy o zwycięstwo w generalce. Lubię ten etap i jestem dobrej myśli.” mówi zwycięzca etapu na Willunga Hill z 2014 roku.

Bardzo zadowolony z postawy zespołu był dyrektor sportowy Kurt Asle Arvesen: “Zawodnicy wykonali dziś kawał dobrej roboty. Luke Rowe, Ian Stannard i Pete Kennaugh cały czas kontrolowali sytuację i dzięki nim Richie Porte mógł być tak wysoko na początku podjazdu. Jutro nie musimy prowadzić wyścigu i bardzo nam to pasuje. Myślę, że w sobotę na Willinga Hill możemy mieć powtórkę z ubiegłego roku. To byłoby wspaniałe.”

 

@ArekWaluga77

Foto:Santos Tour Down Under