Tour Down Under będzie ostatnim wyścigiem WorldTour w karierze Cadela Evansa. Australijczyk zapowiada walkę przed własną publicznością.
„W większości wyścigów startuje się po to, by uzyskać dobry wynik. W tym przypadku nie jest inaczej”, powiedział były zwycięzca Tour de France i Mistrzostw Świata na konferencji prasowej. „Jestem jeszcze bardziej podekscytowany, gdy mam przyjemność rywalizować przed własną publicznością. Muszę cieszyć się z radości ścigania, bo od lutego nie będę miał już więcej takich okazji. Jadę tam z naciskiem na dobry wynik, ale chcę także czerpać radość z jazdy w peletonie i pożegnać się z kolegami. Niektórych znam 10 lub nawet 20 lat”.
Oficjalnie zawodnik BMC Racing zakończy karierę 1 lutego, po wyścigu jednodniowym w Australii – Great Ocean Road Race. „Niestety. Dzień zakończenia kariery to nieunikniony element w życiu każdego sportowca. Po prostu przyszedł na mnie czas. Dwadzieścia lat ścigam się na rowerze i trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć stop„, zakończył.
Foto: Artur Machnik
Andrzej Gucwa









