Petr VakocPetr Vakoc w imponującym stylu zdobył pierwszy w karierze triumf etapowy na imprezie rangi WorldTour. Czech na drugim etapie Tour de Pologne, uciekał przez ponad 200 kilometrów i zdobył również koszulkę lidera.

Kolarz Omega Pharma – Quick Step na 25 kilometrów przed metą w Warszawie, zgubił Bartłomieja Matysiaka (CCC Polsat Polkowice) i Przemysława Kasperkiewicza (Reprezentacja Polski/Bauknecht-Author). W tym momencie miał niecałe 4 minuty nad peletonem. Przez opieszałą pogoń w zasadniczej grupie, akademicki mistrz świata dotarł jako pierwszy na metę z przewagą 21 sekund nad peletonem.

“Udział w wyścigu kategorii UCI WorldTour jest już czymś wielkim, a wygranie etapu na solo, to już coś niewiarygodnego”, powiedział Vakoc na mecie w Warszawie. Najtrudniejszym momentem był wjazd na rundy. Przewaga zaczęła maleć, a moje nogi pomału odmawiały posłuszeństwa. Ostatnie pięć kilometrów było naprawdę ciężkie. Nie myślałem o niczym innym, niż o wykorzystaniu każdej uncji energii, którą miałem. Dla mnie to piękny moment. Nie spodziewałem się go ani ja, ani peleton. Kiedy na początku powstała ucieczka dnia, nie byłem pewien, czy dobrze zrobiłem. Potem gdy przewaga była całkiem spora pomyślałem, że może jeśli uda zaoszczędzić się wystarczającą ilość energii, to mogę ruszyć w końcówce sam”.

To wspaniałe uczucie, że taki wysiłek został nagrodzony. Dodatkowo cieszę się, że pierwsze zwycięstwo w WorldTourze odniosłem tutaj, w Polsce. Niedawno w tym kraju zdobyłem dwa złote medale Akademickich Mistrzostw Świata. Lubię ścigać się w Polsce”, dodał.

“Teraz chciałbym walczyć o utrzymanie koszulki tak długo, jak tylko to możliwe. To będzie trudne zadanie, ale wiem, że moi koledzy będą walczyć razem ze mną. Czy się uda?  Pokażą to najbliższe dni”, zakończył.

 

fot. Szymon Gruchalski / IMGstudio

Andrzej Gucwa