PeletonTydzień poprzedzający Tour de France to idealny okres na narodziny plotek. Po pierwsze, to ostatnia chwila zanim część z nich zyska potwierdzenie (lub wręcz przeciwnie) na konferencjach prasowych podczas dni przerwy. Po drugie, można spekulować na temat ewentualnego związku między brakiem powołania danego kolarza a jego zbliżającym się odejściem. A w końcu po trzecie – to właśnie teraz cieszą się największym zainteresowaniem. Co kroi się na rynku transferowym w tym sezonie?

Jedna z ciekawszych informacji to prawdopodobne przejście Luisa Leóna Sáncheza do Astany. Zawodnik Caja Rujal zasłużył na odzyskanie miejsca w ekipie WorldTouru, a Fabio Aru i Vincenzo Nibali (jeśli tylko zostaną w Astanie) z pewnością zyskają w nim lojalnego pomocnika. Według hiszpańskiego dziennikarza, Sergi Egea-Lopeza, mimo trudnego sezonu, „Lulu” miałby podpisać kontrakt na 2015 rok. Z kolei opuszczenie kazachskiej ekipy poważnie rozważa Michele Scarponi, myśląc o powrocie do Lampre.

Wydaje się też, że po zwycięstwie w Dauphine do grona najbardziej pożądanych kolarzy dołączył Andrew Talansky. Szczególnie zainteresowane wydają się Sky, BMC i Trek – drużyny, nazwijmy to, „anglojęzyczne”. Czy Garmin dysponuje wystarczającymi środkami, aby utrzymać jeden ze swoich największych talentów?

Stale ciekawość wzbudza również kwestia zespołu, który zakłada Fernando Alonso. Jakich zawodników uda mu się zwerbować? Czy w trakcie Wielkiej Pętli w końcu poznamy jakieś szczegóły? Na długo zanim plany stworzenia drużyny się skrystalizowały, było wiadomo, że jego cel to współpraca z Contadorem. Przy tym rzekomo stara się o podpisanie Aru lub Nibalego. Warto jednak zastanowić się, czy jego drużyna ma na tyle silne fundamenty, aby przyciągnąć zawodników takiego kalibru.

Ania Gmaj