Kadra Polski kobiet U-23Pięć zawodniczek biorących udział w innowacyjnym zgrupowaniu w ośrodku COS w Zakopanem, zrobi sobie krótką przerwę od treningów, by wystartować w szwajcarskim GP Gippingen (15 czerwca).

Do kadry na ten wyścig powołane zostały Anna Plichta, Katarzyna Wilkos, Milena Faryn, Aleksandra Kardas i Karolina Karasiewicz (początkowo miała jechać także Monika Żur, jednak z powodu choroby, musiała zrezygnować ze startu). Wszystkie ścigają się w kategorii U23, ale w Szwajcarii peleton będzie się składał głównie z seniorek i zawodniczek z grup zawodowych (m.in. Eugenia Bujak i Katarzyna Niewiadoma). – Dla tych kadrowiczek będzie to okazja, by sprawdzić się na tle rywalek nie tyle z elity, co przede wszystkim z kategorii U23, których tam też nie zabraknie. Będzie to rozeznanie międzynarodowego peletonu i ocena, czego możemy się spodziewać w najważniejszych startach w sezonie. W biało-czerwonych strojach wystartują czołowe młode zawodniczki z myślą o zbliżających się mistrzostwach Europy – mówi Mariusz Mazur, trener szosowej kadry kobiet.

Rolę liderki powinna pełnić Anna Plichta, która ze znakomitej strony prezentuje się w pierwszej części sezonu. Z większej grupy dobrze zafiniszować może Katarzyna Wilkos, a Monika Żur, pomimo tego, że specjalizuje się w kolarstwie górskim, na szosie też jest groźna dla swoich rywalek.

GP Gippingen liczy 113,3 kilometra. Składa się z dziewięciu 8,1-kilometrowych rund, po których peleton wjedzie na cztery 10,1-kilometrowe okrążenia, z 3-kilometrowym podjazdem.

Zakopane – 2500 m n.p.m

Wyścig ten będzie chwilową odskocznią od nietypowego zgrupowania w ośrodku COS w Zakopanem. 16–osobowa grupa, składająca się z zawodniczek kadry szosowej i torowej, mieszka w specjalnych, tzw. hipoksyjnych pokojach hotelowych. Poprzez rozrzedzanie powietrza, sztucznie tworzone są w nich warunki wysokogórskie, odpowiadające wysokości 2 500 m n.p.m. Zgrupowanie odbywa się w ramach projektu naukowo-badawczego Ministerstwa Sportu i Turystyki, Instytutu Sportu oraz Polskiego Związku Kolarskiego. – Są to pierwsze tego typu badania w Polsce, więc dopiero po nim będziemy mogli ocenić, jaki wpływ ma tego typu zgrupowanie na formę zawodniczek i czy warto zamiast np. do Livigno, pojechać do Zakopanego. Zawodniczki mieszkają w warunkach przypominających warunki wysokogórskie, więc w GP Gippingen może im brakować tego tzw. błysku. Starty kontrolne w czasie zgrupowania są jednak ważne, by jak najlepiej przygotować się do mistrzostw Europy – podsumowuje Mariusz Mazur. 

Uczestniczki zgrupowania, które nie pojadą do Gippingen, wystartują w Pucharze Polski w Koziegłowach – w jeździe indywidualnej i wyścigu ze startu wspólnego.

Źródło: PZKol