niemiecPrzemysław Niemiec (Lampre – Merida) w pięknym stylu wywalczył miejsce na podium klasyfikacji generalnej Giro del Trentino. Zapraszamy na krótką rozmowę z Przemkiem, którą przeprowadziliśmy tuż po dekoracji.

Gratulacje Przemek. Po raz kolejny ucieszyłeś polskich kibiców piękną walką i trzecim miejscem w generalce. Chyba lubisz ten wyścig?

Z tego co wyczytałem to po raz jedenasty startowałem tutaj w Trentino. Wychodzi, że tylko dwa razy zabrakło mnie na starcie tego wyścigu. Lubię ten wyścig i będę tutaj przyjeżdżał, gdy będzie to możliwe.

Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, cały czas w czubie na etapach. To dobry prognostyk przed Giro.

Początek sezonu był trochę anonimowy. Cieszę się, że właśnie przed Giro d’Italia noga zaczęła podawać. Mam nadzieję, że podczas włoskiego Touru wszystko zagra tak jak powinno.

W Giro pojedzie także Rafał Majka. Myślisz, że także w tym roku będziesz z nim walczył w generalce?

Zdecydowanie nie jadę na Giro ścigać się z Rafałem. Jadę dla siebie i dla ekipy. Jeżeli będzie dobra forma, to będę jechał na klasyfikację generalną. Będę się starał osiągnąć podobny wynik jak w roku, bo wtedy było naprawdę super.

No właśnie. Jakbyś porównał swoją dyspozycję patrząc przez pryzmat zbliżającego się Giro w roku ubiegłym i teraz?

W tym roku do Trentino nie było tak różowo. Przełamałem się i widzę, że czuje się lepiej. Mam nadzieję, że teraz forma utrzyma się dłużej, co będzie procentować w walce na górskich etapach Giro d’Italia.

Jak wygląda Twoja sytuacja w Lampre – Merida na przyszły sezon?

Nie mam jeszcze podpisanego kontraktu na rok 2015, ale bardzo chciałbym tutaj zostać. Bardzo mi się podoba atmosfera w drużynie. Jesteśmy w trakcie negocjacji i chciałbym, żeby ta sprawa rozwiązała się przed Giro. To pomogłoby mi ze spokojną głową jechać najważniejszy wyścig w tym sezonie dla mnie. Ja przedstawiłem swoje warunki, teraz krok należy do włodarzy ekipy. Myślę, że nie zawiodłem ich swoją postawą tutaj.

Patrzysz w przyszłość określając sobie następne cele w tym sezonie?

Teraz dla mnie ważne jest Giro, a w czerwcu rodzi mi się dziecko. To dwie najważniejsze sprawy w tym roku dla mnie. Jak wiadomo nie jadę Tour de France tylko Vueltę. Bardzo bym chciał zaprezentować się polskim kibicom podczas Tour de Pologne. To dla mnie swego rodzaju obowiązek, zwłaszcza że nie jestem pewny swojego występu na mistrzostwach Polski.

Czego kibice mają Ci życzyć przed Giro d’Italia?

Przede wszystkim zdrowia. Jak jest zdrowie, to reszta się układa. Przekonałem się o tym niestety na Katalonii. Tam jeden dzień zepsuł mi cały wyścig. Chciałbym tego uniknąć na Giro.

 

W Monte Bondone rozmawiał Arek Waluga @ArekWaluga77

Foto:Artur Machnik