marczyński

Po tym jak ekipa Vacansoleil-DCM z końcem roku przestała istnieć, jej kolarz – Tomasz Marczyński pozostał bez pracy. Postanowiliśmy spytać Tomka jak idą poszukiwania grupy na rok 2014.

Tomku, jaka jest Twoja sytuacja jeśli chodzi o grupę na ten rok? Ciekawi to nas, ale też wielu kibiców.

Siema, na dzień dzisiejszy jeszcze nie podpisałem kontraktu z żadną ekipą. Nie zmienia to jednak faktu, że od końca listopada trenuje bardzo zmotywowany z myślą rozpoczęcia sezonu w lutym.

Z tego co mówił nam Darek Banaszek, prowadziłeś rozmowy z BDC MarcPol?

Tak to prawda BDC złożyło mi propozycję, za co im dziękuję, jednak podjąłem decyzję, że moją ekipą na 2014 rok musi być przynajmniej ekipa pro-kontynentalną.

Mówisz o ekipie drugiej dywizji. Jest szansa, że podpiszesz kontrakt z “dwójką”? Mamy prawie luty…

Kontrakty z ekipami “pro-conti” i world tour można podpisywać przez cały rok, nie ma z tym problemu. Jestem dobrej myśli.

CCC zamknęło skład, rozmawiałeś z Piotrem Wadeckim?

Tak, wiem że Piotr jest do mnie pozytywnie nastawiony i że chciałby mieć mnie w szeregach swojej drużyny, wiec nie mogę tutaj wykluczyć opcji CCC.

Co jeśli nie znajdziesz grupy? Chyba nie chcesz powiedzieć, że zakończysz karierę (uśmiech)?

Nie, kariery nie zamierzam kończyć i co więcej, po pechowym sezonie 2013, w tym roku chce wrócić na swój poziom i pokazać na co mnie stać. Jestem jeszcze bardziej zmotywowany niż zwykle, zdrowie dopisuje, kolarstwo wciąż daje mi wiele radości, a na rowerze czuję się wolny. I to będzie moim głównym motto na nadchodzący sezon… Jazda z pasja i dla wyzwolenia samego siebie….TM RIDE FOR FREEDOM!!!

Dzięki za rozmowę, czekamy na dobre wieści. Powodzenia!

Pozdrowixy

Rozmawiał Marek