andy schleck frank schleckPo prezentacji trasy przyszłorocznego Tour de France okazało się, że jednym z najbardziej zadowolonych zawodników jest Andy Schleck. Luksemburczyk mówi nawet, że trasa jest przygotowana pod niego.

Andy Schleck nie zaliczy ostatnich dwóch sezonów do przesadnie udanych. Rok 2012 to przede wszystkim kontuzja odniesiona podczas Critérium du Dauphiné, która uniemożliwiła mu występ w Wielkiej Pętli. W tym roku Andy przejechał Tour de France trochę “na alibi”. Kiedy Luksemburczyk zobaczył jak wygląda trasa TdF 2014 oznajmił, że będzie to wyścig bardzo mu odpowiadający.

“Wydaje mi się, że trasa jest jak najbardziej dla mnie. Przez tylko jedną czasówkę przypomina mi ona TdF z 2010 roku. Był wtedy dodatkowo jeszcze krótki prolog, ale jazda indywidualna na czas także miała podobny dystans i była rozgrywana w przedostatni dzień. To ma bardzo duże znaczenie w Wielkich Tourach, ponieważ spore znaczenie będzie miało zmęczenie i różnice czasowe wcale nie muszą być duże. Sporo moich kolegów narzeka na odcinki brukowane, ale ja chętnie po raz kolejny się z nimi spróbuję. W 2010 roku wyszło mi to całkiem nieźle, nawet udało mi się uzyskać przewagę nad kilkoma konkurentami.”mówi o trasie Andy.

W przyszłym sezonie do ścigania w barwach Trek Factory Racing wróci także brat Andy’ego, Frank :“Dla mnie bruki w 2010 roku zakończyły się bardzo boleśnie i musiałem wycofać się z Wielkiej Pętli. Teraz będę miał okazję do rewanżu i udowodnienia sobie pewnych spraw. Etapy górskie bardzo mi odpowiadają i liczę na dobry występ podczas wyścigu. Spore znaczenie ma dla mnie to, że mamy tylko 54 kilometry samotnego zmagania się z czasem. Obaj z bratem mamy bardzo dużą motywację.”

 

Foto:bettiniphoto.net

Arek Waluga