Memoriał Stanisława KrólakaWyścig zawodowców będzie ukoronowaniem 4. Memoriału Stanisława Królaka, ale kolarskie święto trwać będzie w centrum stolicy przez cały dzień – zapowiada pomysłodawca i organizator imprezy, były reprezentacyjny kolarz Grzegorz Wajs.

Po raz pierwszy memoriałowe kryterium odbędzie się w stolicy, na trudnej technicznie i wymagającej trasie, prowadzącej między innymi Krakowskim Przedmieściem, Karową i Bednarską. Meta zlokalizowana jest przy hotelu Bristol, a na Bednarskiej czeka na kolarzy górska premia. Zawodowcy rywalizować będą w formule kryterium – o zwycięstwie decydować będzie liczba punktów zdobytych na metach poszczególnych okrążeń.

– Na triumfatora czeka oryginalna nagroda – “Pompka Królaka”, a najlepszy zawodnik w klasyfikacji górskiej otrzyma symboliczną “Kostkę Bednarskiej”. Uczestnicy głównego wyścigu będą mieli do pokonania 35 okrążeń po 1600 metrów każde. Oznacza to, że na trasie znalazło się blisko 11 kilometrów trudnej wspinaczki – tłumaczy Wajs.

Pomysł nagradzania zwycięzcy “Pompką Królaka” zrodził się w oparciu o utrwaloną w środowisku kibiców opowieść o pierwszym polskim triumfatorze Wyścigu Pokoju, który ponoć na ostatnich kilometrach etapu korzystał z tego narzędzia podczas konfliktu z kolarzami Związku Radzieckiego. To jedna z najbardziej znanych “legend” z czasów bardzo popularnej wówczas imprezy, choć sam Królak konsekwentnie zaprzeczał, aby takie wydarzenie miało miejsce.

“Kostka Bednarskiej” to z kolei nawiązanie do słynnego klasyka Paryż – Roubaix, gdzie nagrodą jest właśnie kamień z prowadzącej kilometrami po brukach trasy.

Grzegorz Wajs, który wcześniej organizował Memoriał w Wołominie, podkreśla, że przeniesienie wyścigu do Warszawy było możliwe dzięki życzliwości władz stolicy. Trasa jest niezwykle atrakcyjna, zarówno dla zawodników jak i dla widzów, a jednocześnie tak wytyczona, że nie spowoduje to komunikacyjnego paraliżu.

– Podjazd pod Bednarską jest wyjątkowo wymagający, krótki, ale “sztywny” i w dodatku prowadzący po bruku. Bardzo szybki będzie zjazd Karową, a gdyby padało – stałby się wręcz niebezpieczny. Oczywiście będę walczył, ale moja kariera dobiega końca i rywalizacja z młodszymi o 15 lat zawodnikami nie jest łatwa – ocenił zwycięzca pierwszej edycji Memoriału Królaka Robert Radosz (BDC MarcPol).

O inicjatywie przeniesienia imprezy przychylnie wypowiadali się goście wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie – Daniel Olbrychski i Ryszard Szurkowski.

Znany aktor wspominał czasy, gdy jako młody chłopiec, razem z bratem, cały dzień nasłuchiwał radiowych meldunków z trasy Wyścigu Pokoju. – To było staroświeckie radio, takie na kryształki, a my dzieliliśmy się słuchawkami – ja słuchałem w jednej, brat w drugiej. Pamiętam pierwsze zwycięstwo Mieczysława Wilczewskiego w 1954 roku i entuzjazm po sukcesie Królaka w 1956. Dla nas to byli bohaterowie porównywalni do tych z sienkiewiczowskiej trylogii, a może nawet więksi, bo współcześni – opowiadał.

Słowa te potwierdził czterokrotny zwycięzca Wyścigu Pokoju Ryszard Szurkowski. – Miałem wówczas 13 lat i słuchając tych relacji zacząłem marzyć o sportowych sukcesach. Po prostu chciało się być takim bohaterem” – powiedział. Podkreślił jednocześnie, że przypominanie takich postaci, sięganie do wspaniałej historii polskiego kolarstwa może być inspirujące dla młodych adeptów tego sportu. “Tak jak nas mobilizowały wygrane Królaka czy obecnego tu dziś Eligiusza “Elka” Grabowskiego, tak dziś wzorami dla młodych mogą być Michał Kwiatkowski, Rafał Majka czy Przemek Niemiec – dodał.

Kolarskie święto rozpocznie się na Krakowskim Przedmieściu już o 11.30 wyścigami dla najmłodszych. Później na trasę ruszy młodzież, amatorzy na rowerach górskich, juniorzy, mastersi, a o 17.30 wystartuje główny wyścig zawodowców, z udziałem wszystkich polskich grup zawodowych i ekip zagranicznych.

Patronem honorowym Memoriału Stanisława Królaka jest prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, a patronem medialnym Polska Agencja Prasowa oraz portal naszosie.pl.

Stanisław Królak, urodzony w 1931 roku w Warszawie, był pierwszym polskim zwycięzcą Wyścigu Pokoju (1956 r). W imprezie tej startował siedmiokrotnie, pięć razy uczestniczył w wyścigu Dookoła Polki. Trzy razy reprezentował Polskę w mistrzostwach świata. Był wielokrotnym mistrzem kraju w wyścigu szosowym, górskim, w przełajach i w drużynie. Z powodzeniem startował również na torze. Zmarł 31 maja 2009 roku.

Źródło: PAP