chris froome13. etapem Tour de France rządził wiatr, który podzielił peleton na kilka grupek, w wyniku czego lider wyścigu – Chris Froome (Sky) stracił minutę. Pytanie brzmi: czy te przypadkowe wydarzenia obnażyły słabość Teamu Sky? Tego dowiemy się 21 lipca, ale teraz już wiadomo, że nuta niepewności wkradła się w szeregi Brytyjczyków.

– Myślę, że wczorajszy etap był dla nas przypomnieniem, że powinniśmy być zawsze czujni, nawet na takich, łatwych na papierze, etapach. Czułem się całkiem dobrze, ale gdy ta dwunastka kolarzy się oderwała, było już za późno, by ich gonić. To nie był łatwy dzień dla nóg, ale mam nadzieję, że także rywale go odczuli – powiedział Froome.

Lider wyścigu z niecierpliwością czeka na niedzielny etap z podjazdem pod Mont Ventoux. – Przed nami pofałdowany etap sobotni, zanim dotrzemy pod Mont Ventoux. Zapowiada się ekscytująca rywalizacja – zakończył Brytyjczyk.

Szef Sky, sir Dave Brailsford pochwalił swojego byłego kolarza – Michaela Rogersa, który w zeszłym roku jeździł w Teamie Sky i powiedział, że to on był inicjatorem akcji Saxo-Tinkoff, ale także zaznaczył, że jest znakomitym taktykiem. Brailsford twierdzi także, że dzięki takim akcjom wyścig ten będzie pasjonujący.

Dave Brailsford powiedział także, co powinien zrobić jego zespół, aby obronić żółtą koszulkę. – Musimy cały czas konsekwentnie realizować nasze założenia taktyczne i być maksymalnie skoncentrowani. W tym wyścigu dzieje się i z pewnością jeszcze będzie działo się bardzo dużo. Będzie wiele okazji, aby zarówno zyskać, jak i stracić cenne sekundy – powiedział szef Sky.

Foto: www.corvospro.com

Marta Wiśniewska

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments