konferencjaTrzy zawodniczki TKK Pacific Toruń i Karolina Garczyńska (LKS Atom Boxmet Dzierżoniów) zaprezentowały się mediom podczas konferencji prasowej po dzisiejszych czasówkach. Oto co miały do powiedzenia bardzo uśmiechnięte i szczęśliwe panie.

 Katarzyna Niewiadoma, złoty medal wśród orliczek: “Jestem bardzo szczęśliwa, że jestem pierwszą zawodniczką wśród orliczek. Dodatkowo to czwarte miejsce w elicie bardzo mnie motywuje, ponieważ konkurentki były naprawdę bardzo mocne. Dziś było naprawdę bardzo ciężko, trasa jest bardzo selektywna, a upał nam nie pomagał. Dałam z siebie wszytsko i nie mam sobie nic do zarzucenia. Dzisiejszy występ był swoistym przetarciem przed mistrzostwami Europy. Bardzo ciężko trenuję z Pauliną Brzeźną – Bentkowską i widzę, że praca przynosi efekty. Liczę, że na czempionacie wynik będzie jeszcze lepszy.”

Karolina Garczyńska, srebrny medal wśród orliczek: “To była najcięższa czasówka, jaką jechałam w swojej karierze. Trasa bardzo wymagająca, sporo elementów technicznych, a przede wszystkim ogromny upał. Już dwa tygodnie temu po rekonesansie trasy wiedziałam, że nie będzie tutaj łatwo. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego występu.”

Monika Brzeźna, brąz wśród orliczek: “Nie spodziewałam się, że zdobędę kiedykolwiek medal w czasówce. Pochodzę z tych terenów, parę lat spędziłam w Sobótce i przydała się znajomość trasy. Naprawdę bardzo się cieszę i dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi w tym sukcesie.”

Paulina Brzeźna – Bentkowska, brąz w elicie: “Dzisiaj jechało się naprawdę ciężko, trudna trasa i niesprzyjające warunki atmosferyczne. Bardzo mnie cieszy ten brąz, gdyż nie jestem typową zawodniczką jeżdżącą czasówki. Właśnie jazda na czas pokazuje, kto jest naprawdę mocny. Nie ma typowych kolarskich zagrywek, liczy się dyspozycja dnia i dobra noga. W wyścigu ze startu wspólnego skóry łatwo nie sprzedamy, będziemy chciały wygrać zarówno w kategorii orliczek, jak i w elicie. Mamy na tyle silny zespół, że sukces jest bardzo możliwy, choć trzeba pamiętać, że w takich wyścigach trzeba mieć też sporo szczęścia. Liczę, że Sobótka po raz kolejny będzie dla mnie szczęśliwa.”

 

Arek Waluga