di lucaDanilo Di Luca (Vini Fantini) został wykluczony z Giro d’Italia z powodu wpadki dopingowej. Włoch miał pozytywny wynik testu antydopingowego, który przeprowadzono 29 kwietnia. Ekipa Vini Fantini natychmiast wyrzuciła zawodnika z drużyny.

Di Luca zajmował do dziś miejsce w trzeciej dziesiątce tegorocznego Giro d’Italia. Niestety okazało się, że Włoch po raz kolejny nie grał fair. To już jego druga wpadka podczas Giro, pierwsza miała miejsce w 2009 roku. Wydawało się, że zawodnik zrozumiał swoje błędy, ale chęć uzyskania lepszego wyniku była większa. Rozgoryczenia nie kryje dyrektor sportowy Vini Fantini, Luca Scinto. Ekipa ta zakontraktowała zawodnika właśnie ze względu na włoski Tour.

“To niestety prawda, Danilo miał pozytywny wynik testu na EPO. Co ja mogę powiedzieć? On jest szalony, jest kretynem i potrzebuje leczenia. Daliśmy mu szansę, sponsorzy mu uwierzyli, a on się odwdzięcza w ten sposób. Nigdy nie chciałem tego zawodnika w swoim zespole, powtarzałem to na każdym kroku.” mówi zirytowany postawą zawodnika, Luca Scinto.

Decyzje na temat zawodnika ujawnił manager, Angelo Citracca: “Di Luca zostaje natychmiastowo zawieszony w prawach zawodnika naszej drużyny. Będziemy na drodze prawnej domagać się od niego odszkodowania. Prawda jest taka, że zawodnik dołączył do ekipy po namowach naszego sponsora, Valentino Sciotti. Ze względu na długoletnią przyjaźń z zawodnikiem, Valentino chciał dać kolejną szansę temu kolarzowi. Okazało się, że nie była to dobra decyzja.”

Swojego rozgoryczenia nie kryje Valentino Sciotti: “Popełniłem wielki błąd. Wierzyłem w niego jako kolarza, a także jako człowieka. Bardzo się zawiodłem. Chciałem mu pomóc w trudnej sytuacji, a teraz będę musiał ponieść konsekwencje mojej decyzji.”

Ciekawe, że w środę Danilo Di Luca dla La Gazetta dello Sport mówił: “Doping jest słabością, ale na szczęście nie ma go już kolarstwie…”

 

Foto:bettiniphoto.net

Arek Waluga