CORVOS_00021195-081Kolejny klasyk przeszedł do historii. Daniel Martin (Garmin – Sharp) sięgnął po piękne zwycięstwo podczas Liege – Bastogne – Liege. Oto co powiedzieli po wyścigu bohaterowie wczorajszego dnia.

Daniel Martin, zwycięzca wyścigu, Garmin – Sharp:
„To dla mnie kompletny szok. Przejechać linię mety tego wyścigu z rękami uniesionymi w geście triumfu – to było coś niesamowitego. Ktoś ostatnio powiedział mi, że Sean Kelly w 1984 roku tydzień po wygraniu Katalonii triumfował w Liege – Bastogne – Liege. Cały czas o tym myślałem i udało się zrobić to samo. Po czwartym miejscu w Walońskiej Strzale pomyślałem sobie, że czas teraz na sukces, byłem dość spokojny o mój występ. Pięknie pojechał cały zespół, ale to co zrobił Ryder Hesjedal było wręcz niesamowite. Kiedy okazało się, że nie uda mu się samemu zwyciężyć, wykonał ogromną pracę dla mnie. Cieszę się, że jego wysiłek nie poszedł na marne.”

Joaquim Rodriguez, drugie miejsce, Katusha:
„Dzięki mojej drużynie to był prawie perfekcyjny występ. Strategia była bardzo dobra, ale nie udało się wygrać. Mój atak nastąpił w dobrym momencie, ale Daniel Martin był czujny. Przez moment myślałem, że to Scarponi i mogę z nim powalczyć na finiszu. Jednak gdy zobaczyłem Irlandczyka, zrozumiałem że to on będzie triumfował w Liege. Ogólnie jestem zadowolony z tygodnia spędzonego w Ardenach. Teraz czeka mnie trochę odpoczynku i zaczniemy przygotowania do Tour de France.”

Alejandro Valverde, trzecie miejsce, Movistar:
„Nie udało się wygrać, ale mogę zaliczyć ten tydzień do bardzo udanych. Dziś zająłem trzecie miejsce, w Amstel byłem drugi – dwa razy podium w Ardeńskim Tryptyku – jest się z czego cieszyć. Daniel Martin i Purito byli dziś naprawdę mocni i nie byłem w stanie utrzymać im koła. Teraz czeka mnie rywalizacja w Tour de Romandie. To ostatni mój wyścig przed Tour de France.”

Philippe Gilbert, 7 miejsce, BMC:
„Niestety zabrakło mi trochę sił na finiszu. Do samego końca liczyłem na podium, ale dziś kilku kolarzy było w lepszej dyspozycji ode mnie. Vincenzo Nibali wykonał kawał dobrej roboty, wtedy myślałem, że jeszcze nie wszystko stracone. Jednak atak Purito pozbawił mnie złudzeń, nie byłem w stanie na to odpowiedzieć. Dziękuję całej mojej drużynie za wspaniałą pomoc.”

Andy Schleck, 41 miejsce, RadioShack – Leopard:
„Wynik nie powala na kolana, ale widzę pewne postępy. Bardzo lubię ten wyścig, chociaż dzisiaj było bardzo stresująco na całej trasie. Na początku Côte de La Redoute była mała kraksa, która wybiła mnie z rytmu i straciłem tam sporo sił. Cały zespół spisał się bardzo dobrze, dziękuję im za to. Wykonałem sporo pracy w ostatnich miesiącach i czuję, że będzie coraz lepiej. Teraz udaje się na wyścig do Kalifornii.”

Bauke Mollema, 77 miejsce, Blanco Pro Cycling:
„Nie miałem dziś nogi, nie miałem dziś siły. To nie był mój dzień, jestem zdegustowany tym wynikiem. Dałem z siebie wszystko, ale na niewiele to wystarczyło. Wielka szkoda, bo to jeden z najważniejszych i najpiękniejszych wyścigów w moim kalendarzu.”

 

Foto: corvospro.com

Arek Waluga