Piotr KirpszaIsmail Ayoune (Reprezentacja Maroka) wygrał klasyk GP Al Massira. Najlepszym z Polaków był szósty na mecie Piotr Kirpsza. 

Trzeci klasyk Les Challenges de la Marche Verte – GP Al Massira MAR kat. UCI 1.2 w Maroko, prowadził z Północy na Południe drogami wzdłuż wybrzeża Oceanu Atlantyckiego.

Zaczęło się od ataku pięciu zawodników z pierwszej reprezentacji Maroka. Szybko doskoczyli do nich, Paweł Bernas, Adam Pierzga, Konrad Dąbkowski, Piotr Kirpsza  (wszyscy BDC MarcPol) Team oraz dwójka kolarzy z reprezentacji młodzieżowej Maroka.

Polscy zawodnicy, pomni doświadczeń z dwóch poprzednich wyścigów, mocno jechali na rancie. Koniecznie chcieli odczepić Marokańczyków. Po części plan się powiódł, gdyż na 20 km przed metą z 11 uciekinierów zostało 9, w tym czwórka kolarzy z Nowego Dworu.

Niestety, od tego momentu inicjatywę przejęli kolarze z Maroka, zbliżając się do mety coraz mocniej naciskali na pedały. Widząc, że Polacy są już mocno zmęczeni, przypuścili decydujący atak na 10 km do mety. Okazał się skuteczny. Linię mety, jako pierwsi przekroczyli zawodnicy kadry narodowej Maroka.

Dostaliśmy tęgie lanie od marokańskich kolarzy i dobrą lekcję. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, było to nie do pomyślenia. Pamiętam jak będąc w kadrze pod wodzą trenera Wacława Skarula na tych wyścigach robiliśmy dosłownie co chcieliśmy i wygrywaliśmy jak chcieliśmy. Jedynym nasz problem to taki, który z nas ma wygrać. Chociaż i z tym nie było problemu, dzieliliśmy się solidarnie między siebie zwycięstwami. To już nie te czasy, poziom w kolarstwie się wyrównuje. Zawodnicy z Afryki pokazują, że robią postępy. Mam nadzięję, że chłopcy wyciągną szybko z tych wyścigów wnioski. Więcej pokory, a wtedy nie będzie tego typu gorzkich rozczarowań. Zdaję sobie sprawę z tego, że to okres przygotowania do sezonu i nie mamy jeszcze formy. Potraktowaliśmy te starty jako mocny trening, ale jak nadarza się szansa i sytuacja by wygrać, to trzeba to wykorzystać.

Nie ma co szukać wymyślonych usprawiedliwień na zasadzie … na drodze spacerowały żyrafy, a dziesięć kilometrów dalej drogę zatarasowało stado słoni, a 5 km przed metą wielki 9 m krokodyl wylegiwał się na środku drogi i czekaliśmy aż odpowiednie służby zabiorą go z niej“. … powiedział, nie kryjący rozczarowania i zdenerwowania właściciel zespołu BDC MarcPol Team Dariusz Banaszek.

Na zakończenie marokańskich występów, kolarze BDC MarcPol Team wystartują jutro w kryterium ulicznym prowadzonym pięknymi ulicami i uliczkami Casablanki.

Wyniki:

1. AYOUNE Ismail – 3h01’05” 15

2. AIT EL ABDIA Anass – 10

3. AADEL Reda – 8

4. JELLOUL Adil – 7

5. ABELOUACHE Essaďd – 10″ 6

6. KIRPSZA Piotr BDC 01’31” 5

7. PIERZGA Adam BDC 01’31” 4

8. BERNAS Pawel BDC 01’31” 3

9. DABKOWSKI Konrad BDC 01’31” 2

10. BDADOU Said – 06’55” 1

11. EL GOURCH Abdelmounim – 06’55” 0

12. MOUMEN Mohamed – 09’02” 0

13. JAWAD Ali Hassan Mansoor – 09’02” 0

14. GRADEK Kamil BDC 09’02” 0

15. FONTAINE Nicola – 09’02” 0

16. ELAFI Othmane – 09’02” 0

17. MORIN Julien – 09’02” 0

18. BOUCHTAOUI Aimad – 09’02” 0

19. CANECKY Marek – 09’02” 0

20. ALAWI Sayed Ahmed Khalil – 09’02” 0

 

Artur Machnik