KOLARSTWO_okladka_malaŻyjemy w czasach, w których internet to druga rzeczywistość, a wymiana informacji jest prostsza niż kiedykolwiek. W sieci jest mnóstwo wiadomości na właściwie każdy temat, zatem ktoś może mieć wątpliwości co do zasadności kupowania książek. Jednak w tym przypadku zdecydowanie polecam nabycie tej ciekawe i kompletnej pozycji o kolarstwie.

Mimo że kolarstwo staje się w Polsce coraz bardziej popularną dyscypliną, dla wielu wciąż jest to tylko pedałowanie. Z pewnością nigdy nie stanie się tak, że wszyscy użytkownicy pojazdu, jakim jest rower będą w pełni świadomi jego zalet i wad, ale laikom, którym ta książka wpadnie w ręce, rowerowy świat przekręci się o 180 stopni. Dla kogo jeszcze jest owa publikacja? Otóż sądzę, że dla wszystkich: amatorów, pół-amatorów, zawodowców oraz dla wspomnianych wcześniej żółtodziobów, wśród których są tacy, którzy stronią od jazdy na rowerze oraz ci, którzy chcieliby rozpocząć przygodę z dwoma kółkami.

Jestem amatorką i pasjonatką kolarstwa. Trenuję amatorsko czerpiąc przy tym przyjemność ze spędzania czasu na świeżym powietrzu oraz oglądania krajobrazów. Od dłuższego czasu szukałam jakiejś publikacji, która zwolniłaby mnie z przekopywania internetu i możliwości napotkania błędnych informacji, które mogłyby zrujnować nawet niewyrafinowany organizm. Ponadto chciałam poznać szczegóły metod treningowych, jakie stosują zawodowcy, ale także posiąść wiedzę na temat diety i sprzętu. Dzięki książce Kolarstwo. Podstawy treningu zaspokoiłam dużą część tych pragnień. Autor poruszył różne kwestie związane z tą dyscypliną i w sposób przystępny, ale jednocześnie fachowy podał przykładowe sposoby treningu. Ze stron tej książki bije ogromna wiedza Dominika Laua oraz przede wszystkim pasja. Z notki biograficznej o autorze na końcu książki dowiadujemy się, że trenuje na szosie od 2006 roku, zatem treści są poparte niezbędnym i jakże istotnym doświadczeniem. To także zdecydowanie podwyższa ocenę i stanowi ogromną zaletę. Kolejną gratką są przykładowe parametry znanych i znakomitych kolarzy takich jak np. Alberto Contador.

Dla niektórych jedynym mankamentem może być zbyt fachowe słownictwo (szczególnie w rozdziałach poświęconych treningowi i przygotowaniu fizycznemu), ale ostatecznie nawet, gdyby ktoś chciał to pominąć, zostanie mu wiele interesujących treści i porad na wagę złota.

Jest zima, zatem to dobry czas, aby rozpocząć budowanie formy lub postawić przed sobą perspektywę wiosny i lata spędzonych na rowerze. Zawodowcy szlifują formę na zimowych zgrupowaniach, a my – kibice i amatorzy tej pięknej dyscypliny – możemy przygotować się mentalnie i fizycznie. Aby uniknąć chaosu i niepotrzebnych błędów polecam zapoznać się tym, co proponuje Dominik Lau. Ze względu na piękno kolarstwa wymaga ono troski i godnego traktowania.

Miłej lektury!

Do jutra książkę możecie zamówić, bez ponoszenia kosztów przesyłki! Zapraszamy!

Mikolajki3

Marta Wiśniewska

 

guest
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Emil
Emil

Jestem w trakcie czytania tej książki i mogę ją szczerze polecić 😉

rebe
rebe

Też jestem w trakcie czytania i może nie powinienem wydawać opinii przed dokończeniem , ale nie pierwszy to robię . Mam zwyczaj pobieżnego przewertowania książki i dopiero potem uważnego czytania .
Jest sporo fajnych , wartościowych rzeczy i na pewno doczytam do końca , ale też trochę bzdetów i nieścisłości
Gdzieś takie kwiaty
HRmax =220 – wzrost ( str. 104)
najmniejsza zębatka w kasetach – 10z ( jakich)
Ustawienie wysokości siodełka – długość nogi x 0,67
tabela doboru wielkości ram – nadwymiarowa jakaś
Rozdział szósty – budowa i przygotowanie roweru – cienki
Omawiając najważniejsze wyścigi zawodowców chyba do autora nie dotarło , że Międzynarodowych mistrzostw Zurichu nie ma od paru lat .
Dieta , tachnika , taktyka i treningi – wydaje się bez zarzutu , ale do tego co dla mnie nowe wobec tych kwiatków podchodzę z rezerwą .
P.S. Kolarstwo to też i moje hobbi od bardzo wielu lat , mam i przeczytałem chyba wszystko co ukazało się w kraju przez ostatnie 15 lat . Są i lepsze i gorsze pozycje . Póki co na kolana nie rzuca .
Piotr rebe Zieliński

Paweł
Paweł

Kupiłem książkę i zacząłem czytać – nie polecam zdecydowanie – nie ma tu nic nowego co by nie wiedział początkujący kolarz – strata pieniędzy – zdecydowanie do piet nie dorasta innym pozycjom np „biblia kolarz górskiego” – Paweł

Stach1
Stach1

Przekartkowałem ,zgadzam się z Rebe. I dlaczego na stronie tytułowej zdjęcie jest odwrócone- tarcze po lewej stronie !? stach.

Xxx
Xxx

kiepskawa, tyle powiem. A dla autora lepiej by było, gdyby nie informował w notce biograficznej, że uprawia kolarstwo szosowe od 2006r. 90% czytelników portalu ma co najmniej dwukrotnie dłuższy staż.Mogą to kiepsko odebrać

marcin
marcin

co gosc moze wiedziec o kolarstwie jesli trenuje je 4-5 lat a potem wydaje ksiazke ????
chyba g… ??
wiec jest tyle warta – poprostu nastepna próba nabicia kabzy z jeleni
nie doczytalem do połowy bo koles lezy na łopatkach szczegolnie jesli chodzi o sprzet to poprostu porazka
pozdrawiam i odradzam zakup

Cyklomaniak
Cyklomaniak

„Dominik Lau – Kolarstwo. Podstawy treningu” to długo oczekiwana przeze mnie książka, która wreszcie wpadła w moje ręce. Reklamowana przez prasę i portale o tematyce rowerowej, polecana przez znajomych kolarzy oraz na forach dyskusyjnych nie mogła pozostać niezauważona. Dla mnie każda tego typu literatura to zawsze nowe pomysły na trening oraz czas na ewentualną korektę planu treningowego o nowe wskazówki. Szkoda tylko, że książka mnie raczej rozczarowała niż dała pomysł na nowy, lepszy trening. Więcej na: http://www.cyklomaniak.com.pl/2014/01/dominik-lau-kolarstwo-podstawy-treningu.html