Linus Gerdemann nie dostał propozycji przedłużenia kontraktu z RadioShack-Nissan na rok 2013. 30- letni niemiecki zawodnik usilnie szuka „przystani”, w której mógłby zaprezentować się kibicom kolarstwa na całym świecie.

Kontrakt z luksemburską drużyną na nadchodzący sezon podpisali: Stijn Devolder (Vacansoleil-DCM), Danilo Hondo (Lampre-ISD), Robert Kiserlovski (Astana) i Bob Jungels (Leopard Trek CT). Tym samym brakło miejsca w składzie dla solidnego pomocnika, jakim niewątpliwie jest Gerdemann.

„Przez ostatnie dwa lata całkowicie poświęciłem się dla zespołu i jego kapitanów. Jestem lekko zszokowany, że na chwilę obecną nie mam pracy na rok 2013. Udowodniłem przecież, że moja jazda na kogoś przynosi wymierne efekty, a jestem też w stanie pojechać dobry wyścig tylko na siebie. Wygrałem przecież w 2011 roku Tour of Luxembourg, a w zakończonym sezonie dobrze zaprezentowałem się w Tour de Pologne” – mówi o całej sprawie Linus Gerdemann.

Duży wpływ na decyzję zespołu miał zapewne fakt, że w 2012 roku Gerdemann przejechał bardzo mało wyścigów, kończąc sezon już we wrześniu z powodu kontuzji odniesionej podczas Vuelta a España.

Arek Waluga